FLAK - te cztery litery opisują mój obecny stan fizyczny i psychiczny....
Nawet prsywitać się nie mam siły, ale witajcie.
Poranek pełen atrakcji: podbiłam ubezpieczenie w urzędzie, podjechałam do Lidla po podusię (
Manta, załapałam się jescze ;-)), wychodzę i coś mało powietrza w kole. Nie, nie mało - połowa

Kapeć

No ale się nie denerwować - gdzieś tam świta w łepetynie, że w tym roku proponowano mi dodatkową opcje ubezpieczenia "opony" - tylko czy ja nie pożałowałam tych 2 zeta

. Potem sie pomartwię - załatwiłam z parkingowym, że auto zostawię (1h free, kolejne po 10 zł

bo parking lidlowski w centrum) i marsz do laboratorium oddać nieco krwi. Potem zadzwoniłam do assistance (jednak dałam te 2 zeta - Boże dzięki Ci za moją szczodrość



) - przyjechali, zmienili, gitarka.
No to ja z powrotem piechtolotem na rynek - szperać po lumpkach, wyprzach i tp.
O 13.00 wizyta w poradni celem przygotowania do porodu - babka nie miała o czym gadać, bo miała mnie przekonać o tym, o czym jestem przekonana: że znieczulenia na życzenie nie ma (chyba że gaz i coś tam jeszcze) - tylko ze wskazań medycznych, a i tak żadne w 100% bólu nie zlikwiduje (a ja, że znieczulenia nie chcę), że poród i tak będzie bolał (no przecież wiem), że dobrowolna cesarka to zły pomysł, bo to jednak operacja (ja się panicznie boję cesarki - jak będzie trzeba - to jasne, dobrowolnie - nigdy). No i po pogawędce

Aha - no i poród w wodzie to u nas jednak abstrakcja

(najwyżej będę do samego końca pod prysznicem siedzieć

), a poród rodzinny to wydatek 100 zł

(i gdzie te przepisy, co zapewniają to za free? Nawet umowę przed wejściem tatusia na salę każą podpisać

Coś mi mówi, że jeszcze się tą kwestią nieco zainteresuję - nie lubie łatwo odpuszczać

)
Do auta to się już ledwo czołgałam, ale przynajmniej dzisiejszy dzień zaliczam do owocnych - łupy spore, jak starczy sił, to wrzucę, gdzie trzeba. Tylko nadrobić najpierw pozostałe wieści



A widzę że wątki się mnożą - niedługo mi miejsca na zakładki zabraknie (bo ja technicznie zawsze robię aktualną zakładkę, żeby wiedzieć gdzie skończyłam czytać - coś mi z tymi narzędziami forum nie wychodzi do końca i taki mam własny patent).
Tyle u mnie, a u Was...
pinula odpoczynek zalecany

, co byś nam tu więcej strachu nie siała - nie ładnie; ładnie proszę o siebie dbać i się oszczędzać (i to pisze ta, co dziś cały dzień latała jak ostatnia wariatka ;-)). Dobrze, że sytuacja u Ciebie jednak pod kontrolą.
monika u mnie choinka sama dziś zniknęła (no dobra - pprzyznaję się - powiedziałam dziadkowi, że może ją rozebrać; jakby co mogę Ci go podesłać ;-) tylko ozdoby radzę samej w pudełku układać <moje zadanie na kiedyś tam jak znajdę czas> bo inaczej za rok niczego nie znajdziesz

)
Mini za mną jarzynowa chodzi od jakiegoś czasu, ale pomidorówki tyż dawno nie było.... Pomidor, pomidor, pomidor.... Uwielbiam....
nefi mam nadzieję, że od genetyka dobre wieści przyniesiesz - trzymam kciuki za takowe
Ano w Opolu też dziś pogoda marcowa (aż dzidzi musiałam przypominać, że to jednak jeszcze nie marzec) - styropianowe kulki z nieba leciały, słonko było, znowu śnieg i tak w kółko - loterię można było urządzać, co zastanę po wyjściu ze sklepu - 100% odwrotności tego, co było przed wejściem ;-))
Angel o senności już pisałam, a dziś rano tez mnie tak mdliło, prawie jak na początku ciąży (nie wykluczam, że to po wczorajszej wieczornej rozmowie z M - bardzo emocjonalnej bądź co bądź <ale jest ok - w dobrą stronę; czas, czas, czas>); bycie na czczo do badań pomocne w tym wypadku nie było
Lina świetnie, że jesteś znowu z nami i w domku - odpoczywaj dużo (słusznie, że już jesteś w łóżku). I do szpitala rzeczywiście - już tylko do porodu ;-)
tunia dla Ciebie też brawa za to że już w łóżeczku

(bo miałam Cie do niego pogonić) - polecam, nawet sama się ostatnio poświęciłam i do wyrka wskoczyłam jak słabowałam (co do mnie niepodobne - leżenie w łóżku oczywista) :-)
I wiecie co? Chyba zaraz pójdę w ślady dwóch koleżanek powyżej, bo zmęczona jestem okrutnie, a jutro wybieram się z mateńką do takiego mniejszego miasteczka - czego tam nie skompletuję do wyprawki, to juz tylko allegro....
No to patrzam na inne wątki i znikam.
Miłego, spokojnego wieczoru, przespanych nocy i si ju.