dzien dobry!
a ja mam tak; siedze, czytam, czytam co tu piszecie, oczy mi sie zamykaja, wiec w pewnym momencie kocyk i odpadam na kanapie w salonie (jak dobrze miec lapa przy samej kanapie w salonie heheh), przekimam tak do 1- 2,budze sie, wizyta w toalecie i ide do sypialni.
ale
Ewstra- 4 wycieczki do toalety w nocy

masakra jakas! wspolczucia normalnie.
a z tym popuszczaniem to ja nie mialam nigdy, ale to najnormalniejsze na swiecie, wiele moich kolezanek tak ma lub mialo.
Angel- ja symbolicznie rowniez jak Ty, zaczynam dzis to co mialam juz z tydzien temu zrobic, ale tak sie wlasnie zbieram

czyszcze praleczke, zaraz puszcze pierwsze pranie z ciuszkami dla malego, bom stwierdzilam, ze mam tego za duzo, zeby zostawic to na ostatnia godzine wszystko, zakopalabym sie kompletnie.
a juz jakby tak nie daj bog mial to robic moj malz

to by byla jazda
z rozmiarami to jest jazda!
nie ma sie co sugerowac metkami.
kurde lece, bo mi zaraz beben w pralce urwie
