reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

pere - dobrze ze sie lepiej czujesz :-) obys jeszcze wrocila do domku

mini- mi tez ten filmik sie nie otworzyl...

ciekawe jak tam bedzie z pinula - oby jeszcze troszke wytrzymala... bo ktory ona tydzien jest?

ja obejrzalam one born every minute i zaraz uciekam pod prysznic:happy2:
 
reklama
Mini koszulinę kupiłam ;-) za zawrotne 4 zeta - męska, elegancka, w sam raz się nada.

atomówka bez przesady - dawno nie było pewnych tematów na tapecie :-);-) No i nie ma co dziewic udawać :-p

Perelandra trzymaj się dzielnie - jutro niech juz nie boli wcale i niech Cię puszczają do domu

Doris te 4 cm to tak około (nie rygorystycznie); chodzi o to, że jak babka przyjeżdża na porodówkę, biorą ją na badanie i patrzą czy jest postęp porodu (około godziny im to zajmuje, bo...) najczęściej jest początek rozwarcia i zdarza się, że po całym stresie przyjęcia do szpitala akcja się zatrzymuje. A jak jest już te 4 cm, to raczej rokuje się postęp i małe szanse, że będą musieli tatusia odesłać, bo dziecko zdecyduje się jednak jeszcze poczekać (jak byłam na badaniach to też akurat dziewczynę z porodówki na patologie odesłali - zaczęła pięknie rodzić, ale w międzyczasie inną jeszcze przywieźli i tak się tym zestresowała, że stop :confused:)
No a o sprzedawcę jestem spokojna - na pewno doślą, może jeszcze coś przy okazji zamówię (np. termoopakowanie do butelek, bo posiadane przeze mnie do butelek TT oczywiście nie pasuje :rolleyes2:)

Bozienka dobrze, że ten ciężki dzien się już skończył - znowu jesteś bogatsza w siłę i oby tak dalej

pinula trzymam kciuki za Wasz powrót w dwupaku - nie inaczej. Stop stop stop - nikomu się nie spieszy!

Tancerka niezła - aż ciężko uwierzyć, że ma brzuch a nie piłkę ;-)


Mykam spać życząc wszystkim spokojnej nocy - utulcie do snu brzusie.
 
kochane trzymajcie się w dwupakach.. ciekawe jak pinula po nocy? ale faktycznie coś nam się mocno śpieszy zostać lutówkami!
No więc apel - niech rodzą tylko te które dostały "zielone światło" od ginów! i bez inkubatorków już, tylko zdrowe donoszone maluszki, ok? czyli zaciskamy nóżki mocno :)

ja się obudziłam jak mąż do pracy wychodził.. przypomniałam sobie wczorajszą wizytę u gin i to że jeszcze tylko chwila i młoda będzie z nami.. i już nie śpie od 6 rano. Gorzej że za bardzo nie mogę się po domu rusząć żeby dziecka nie obudzić:-D no więc leżę z laptopem w łóżeczku i myślę.. ehh :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry