reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

:szok::szok::szok::szok::szok:jaka tu cisza mam nadzieję, że nie przed burzą :-p:-p:-p:-D:-D:-D
Coś spać nie mogę, wszystko mnie boli ale takie uroki jeszcze te dwa tygodnie wytrzymam :-D
Śniegu napadało w końcu i jest czadowo :-D Poszłabym na sanki , ale nikt wielorybka ciągać nie chce :-(:-(
 
reklama
Atan miałaś to babyshower ??

K&M kurcze ja też już mam dość od dwóch miesięcy mam suchy kaszel ( z małymi przerwami ) i permanentny katar :wściekła/y: To chyba przez to suche powietrze i ciążę :dry:

Mata
a zimno masz w tej pralni ?? Może to nie kwestia ocieplenia pomieszczenia tylko lepszej wentylacji ??

Prelandra ja się czujesz ?? jak sytuacja ??

Angel
22 lutówki hmmm nas chyba tu jest tyle - reglarnie piszących :-D

Inamorate na taki mróz na sanki ??? :szok::-D
 
Hehehehe jaaaaaaa Mini to jest myśl tylko skąd ja tu konia wezmę :baffled::confused: ide szantażować brata, że zaraz wlezę z dzieciakami na górkę i będziemy zjeżdzać :-D:-D:-D Matko ja gorzej niż dziecko uwielbiam śnieg :-D:-D
 
dzien dobry......

Jestem nieprzytomna. W nocy spać nie mogłam, cala noc się krecilam nie wiem co mi było:confused: mam nadzieje ze w ciągu dnia uda mi sie przespać, bo poki co jestem nieprzytomna a mój spi jak niedzwiedz

U nas pochmurnie 4 stopnie. ciekawa jestem czy przyjdzie do nas śnieg z Uk:confused: mam nadzieje ze juz nie.

Zycze milej niedzieli dla was brzuchatki:-)
 
Czeeeść ;) ale Wy piszecie ;) od rana nadrabiam, a nie bylo mnie ze 2-3 dni :) u nas zima daje popalic. W piatek padl nam akumulator w aucie i nie mielismy jak dojechac do szkoly rodzenia... Wsciekla bylam jak cholera, bo to juz 2 zajecia ktore opuscilismy i tylko 2 zostaly ;( ale z racji, ze polozna jest fantastyczna powiedziala, ze sie spotkamy "po godzinach" i odpracujemy ;)

Angel - kochana! Trzymaj sie tam! Tak sie ucieszylam jak przeczytalam, ze macie mieszkanko, a tu 2 strony dalej takie info ;( my tez mielismy przygody zanim wynajelismy tam mieszkanie... Pozniej jak sie okazalo mielismy w umowie, ze nie mozemy z malym dzieckiem mieszkac, wiec to byl tez 1 z powodow przez ktory wrocilismy. Trzeba uwazac na tych calych wlascicieli. W jazdym razie trzymam kciuki, zeby sie szybko znalazlo cos jeszcze lepszego!

Ja wczoraj zamknelam moja szpitalna walizke ;) po piatkowych skurczach stwierdzilam, ze czas to wszystko ogarnac i zapiac na ostatni guzik ;)

W ogole to mam nerwa na tesciowa... Krzyczala, ze ona nam wizek kupi tylko mamy sobie zamowic jaki chcemy i ze do czasu jak M pracy nie znajdzie to nam beda pomagac, a teraz wielka du**!!! Od razu zero zainteresowania. Ostatnio z nia rozmawialam i mowie ze po niedzieli trzeba by wozek zamowic, a ona tak tak zamow co juz bedziecie miec wszystko, po czym wyskakuje mi z tekstem- no a pieniadze to chyba macie te co wam z depozytu z mieszkania zwrocili, a mi szczeka do podlogi :O ona mysli, ze z tych 6 tys to mi sie na koncie rozmnozyly... Siedzimy na utrzymaniu mojej rodziny, grosza do oplat nie dokladamy, ale cala wyprawke, wizyty i meza prawko na ktore ida kosmiczne kwoty trzeba bylo zaplacic. Pieniadze sie rozeszly i o. Zostalismy z reka w nocniku! Taka mamy od nich pomoc! A ja juz nie mam sumienia wymagac od mojej mamy zeby jeszcze nam wozek kupila. Wystarczy, ze zafundowala lozeczko.
Ahhh :( sorki, ze Wam tu nasmecilam ale mam taki nastroj depresyjny przez to, ze musialam sie komus wygadac...
 
Witam :-)

Tunia jak te Twoje skurcze??? Wszystko ok??
Lina i jak tam twoje ciuszki na środku pokoju? ogarnełas już?

:-)
Nusia musiałam kompa wyłączyć... inaczej bym palcem nie ruszyła a tak jest wszystko zrobione :-)

Łóżeczko rozłożone, pokój posprzątany, ciuszki poprane a skurczy jak nie bylo tak nie ma :dry: a człowiek się tak narobił z nadzieją , że to już :dry:
Mami dziś na mój widok bez bluzki - "oooooooooooooooo jak Ci się brzuch opuścił" to ja szczęśliwa biegne zobaczyć w lustrze a tu różnicy brak :-D:-D:-D

Będę dziś donaty robić - macie może jakiś przepis????? :-D:-D i murzynka Manty a na obiad frytki i zapiekanki :-D:-D:-D bardzo zdrowo :-D:-D

edit: Maruusia wiem, jak ciężko my wszystko póki co sami kupujemy - rodzice nam nie pomagają bo nie mają... wiem jak to ciężko...
 
witam laski :)
ja tez tragiczna noc za soba mam.... spac nie moge... za to pozniej w dzien nie przytomna.....
u nas sniegu tez pelno... ale ja jakos nie bardzo na spacer mam ochote...

marusia- hehehe widze mamy podobne historie, ja tez slyszalam ze od tesciowej wozek dostaniemy, az w koncu w pt moja mama zamowila.... :sorry2: chociaz i tak nam bardzo pomaga finansowo ostatnio...

widze juz wiekszosc torby ma spakowane i ja musze swoja dopakowac i jakies miejsce jej znalesc...

i przemeblowac sypialnie trzeba tylko jak:confused:
 
reklama
witam
No wczorajszy dzien z m bardzo udany pojechalismy na spacerek pozniej byl obiadek i na koncu zakupy, wrocilismy ogarniete zostalo mieszkanko i do spania, od rana moja macica sobie cwiczy ale boli to troszku chyba bede musial poszukac nospy, sniegu tyle napadalo ze antena nie dziala i tv brak:) jestem juz po pysznym sniadanku tak dziewczyny mi smaka na rybe zrobily ze musialm wczoraj kupic kawaleczek-teraz sie herbatkuje i w planie mam ciasto drozdzowwe.
Moja tesciowa tez nie jest sklonna nic kupowac ,przepraszam lozeczko mamy od niej ale duzo duzo moja mama kupowala ma tzw bziuka na punkcie malenstwa:)
kamila fajny prezencik od mamci:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry