reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Noc u mnie jak u większości widzę tragiczna
Pół nocy łaziłam po pokoju, bo czułam potrzebę robienia czegoś, a w dodatku jak leżałam wszystko bolało
Uf uf uf już niedługo mam nadzieję

Dziewczyny co Wy narzekacie na te choróbska, katary ja jestem przeziębiona od początku ciąży
Wobrażacie to sobie?
Ile chusteczek zużyłam i różnych różności które miały pomóc to tylko ja wiem
Ale to kwestia przyzwyczajenia, bo teraz to już w miarę się przyzwyczaiłam

Byliśmy wczoraj w szkole rodzenia
Dużo rzeczy się przydatnych dowiedziałam
Dziś na 17 spotkanie nr 4

U Nas śniegu niet, ale mróz jest niesamowity


Dziewczyny czy Was też bolą tak dziwnie piersi?
Mnie bolą tak jakby od zimna, sutki mi twardnieją i sterczą jak głupie a mnie boli jak nie wiem
Jest to gorszy ból niż te wszystkie kręgosłupy bo aż łezki mi lecą
 
Perelandra kurcze no to sie wyleżysz, ale lepiej, że Cie monitorują niż miałabys sie stresowac w domu. Trzymaj się i nie daj wciągnąc w szpitalna melancholię.
 
Siary miałam raz - dwie kropelki. Wrażliwość nieco zwiększona, ale tragedii u mnie żadnej nie ma. Reakcja na zimno standardowa. Ale ja nawet nosa na dwór nie wyściubiam :-p

Angel nie mam ani siły, ani ochoty na żadne awantury - jedyne co sobie tym zafunduję, to niepotrzebne mi nerwy; poryczę się, ciśnienie mi skoczy, będę się czuła źle. M się obrazi, że mu się największa krzywda dzieje, potem zreflektuje, przeprosi, poprawi, zmobilizuje...
Jak przeczekam, też się zmobilizuje. W innej sytuacji już dawno byłaby burza z piorunami, ale teraz wolę się bardziej skupić na tym małym serduszku tuż pod moim własnym.
Jeszcze starczy mi cierpliwości na kilka dni...
A potem... Najwyżej będę się czuła "tak źle", że ŻADNE wizyty jego znajomych nie będą wchodziły w grę ;-) I oczywiście on też nie będzie biegał do nich, bo będę wymagać nieustannej pomocy i będę się czuła "zagrożona" porodem w każdej chwili (skurcze, bóle i tp). No chyba, że się mylę, ale to wtedy nie tylko w tej kwestii...
 
pere- nie zazdroszcze tak dlugiego spaaa, ale dasz rade wazne ze juz ci lepiej i ze jestes pod stala obserwacja...

kindzia- ja mam siare (tylko jak scisne lekko sutka) od miesiaca gdzies....

angel- z chatami wszedzie bywaja problemy, choc londyn jest chyba najgorszy podtym wzglegem... tam moga sobie pozwolic na cyrki- i tak zawsze i szybko znajda chetnego......

ja tesciow tez nie mam zlych, ale wiecie jak to jest my wam kupimy wozek(czy tam damy kase) i tak od listopada... a tu juz luty sie zrobil ....
a z tym wozkiem tez akcja byla bo my mamy wozek prawie nowy od znajomej - tyle ze spacerowka kiepska i nie mozna fotelika wpiac i chcialam jakas porzadna spacerowke sobie kupic i tak gadalam z mamcia (moja) i ogladalysmy ten co mi sie marzyl i akurat jakas promocja byla .... (100£ mniej) wiec mama kupila.... bo jak bym miala dalej czekac to .... no ale coz drudzy dziadkowie bede kupowac cos innego....
 
Lejdis powiem Wam ze zamierzam walczyc z ta choroba - Atomowka ja nie wiem jak TY ale ja to mam problemy z oddychaniem a jak sie zacznie to jak ja bede oddychac? M. sie dzis smial ze mam do torby spakowac masc mietowa - ostatnio sie nia smarowalam aby mi sie troche lepiej oddychalo w nocy powiedzial ze na porodowce mi posmaruje nos w srodku i cala mnie zebym mogla oddychac. :)

a mnie tez bola ostatnio piersi i brodawki bardziej wrazliwe...
 
cześć laseczki
ufff nadrobiłam główny.. jeszcze cała reszta i zamknięty:szok: kiedy wy macie czas tyle pisać?;)

Pere - trzymaj się tam..
ina - no niesteyt, teraz czekanie nam tylko pozostaje:)

dziewczyny mam nadzieje że się dziś dobrze czujecie:) u mnie ok, szlaeje ze sprzątaniem;) przedpołudniem przyszli znajomi z córeczką, więc nasze dzieciaki się wybawiły. Tymek teraz śpi, mąż pracuje a ja .. zamulam przed komputerkiem :) znaczy nie wiem czy się zaraz nie położę bo oczy mi się zamykają;-)

kobietki oddychaniem się nie martwcie - po porodzie wszystko przejdzie!! opuchnięte śluzówki nosa, ciągły katar i problemy z zatokami to "norma" w ciąży :)
 
ja od rana w lozku wzielam nospe i ...czemu to musi tak cholernie bolec, owszemi mialam wczesniej skurcze ale nie az tak intensywne i nie przez tyle godzin.Wstawialm ciasto tylko do wyrosniecia bo sie ugniotlo w mojej maszynie normalnie nic bym nie gnitotla.co do siary to ja nie mam nawet kropelki ale tez nie naciskam sutkow, jedyne co to bola mnie piersi i wkurza mnie jak m je dotyka ooo
teciowie moi sa spoko jednak nie ma z ich strony takiego zaangazowania chociaz to 1 wnusia ,a moja mama juz jedna ma i bardziej jest nastawiona na pomaganie itpchociaz tesciowa od poczatku mowila ze jak dziecko bedzie to ona bedzie kupowac.
 
reklama
no właśnie problem polega na tym, że tutaj nie może być lepiej jeśli mi ten kamień/piasek nie zejdzie:baffled:... jak mam atak to dostaję leki przeciwbólowe i rozkurczowe i to wszystko - nic więcej nie da się zrobić, właśnie dlatego lekarz powiedział, że trzeba będzie pomyśleć o wcześniejszym rozwiązaniu - prawdopodobnie 22 lutego, bo on w tedy będzie po urlopie
co do siary to tez ni mam... jeszcze trochę poczekam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry