Witam!
Ale kobitki macie sny
Kasiurek lada dzień będziesz w domku i na chodzie, więc nic tylko się cieszyć

a ból po cięciu tez powinien z dnia na dzień być słabszy i potem tylko szwy będa ciągnąć ;-)
Lina Ty sie kilogramami malutkiej nie przejmuj - grunt, żeby przeszła ;-)
Ivi ja ganiam do wc co kilkadziesiąt minut - też za każdym razem czy to wody czy nie i czy na papierze czy wkładce czopa nie zobaczę
Doris chyle czoła, że w ogóle masz energie do przeprowadzki - ze mnie dętka jeśli chodzi o układanie, zginanie, przenoszenie... powera niby mam, ale szybko padam... oby przeprowadzka szybko poszła
a ja dziś w nocy ze skurczybykami sie męczyłam, ale przeszły... od rana pranie, juz zadowolona, że koniec a tu mi przypomniałyście, że kocyki do prania sa jeszcze! No i zaraz kolejna praleczka będzie... a tak mi się nie chce...
z Dobrusią juz lepiej, poszła spac wczoraj juz po 21, wstałą przed 7 - więc wraca do normy, katar juz mały został - super, bo do środy powinna sie wykurowac i pójśc do przedszkola - bo ja musze wyniki zrobić i nie będe się martwic co z nią zrobić ;-) M dzis do lekarza idzie (jak mu sie uda normalnie z pracy wyjść) i oby sie w końcu wyjasniło co go męczy... pół nocy znów kaszlał...
zmykam do prac domowych - miłego dnia!