reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Dzien dobry jestem:-)

W nocy o mysle pewnie pojedziemy bo az mnie obudzily te skurcze i co i nic wszystko ucichlo:eek:
Lina kochana moja nie pije majeranku bo bym sie pozygala ja napewno a jego i tak napewno by nie ruszylo mam wrazenie ze to dziecko bedzie we mnie caly czas:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Licze na weekend(ale ja glupia nie:-D)no a jak nie weekend to ten wtorek nieszczesny ale niech juz zacznie sie cos dziac bo mozna na glowe dostac!!!!!

Angel my mamy takie samo myslenie ja tez sie zastanawiam caly czas czy to to a tak jak by wody odeszly to juz by bylo wiadomo ze to i nawet bym sie nie zastanawiala tylko do szpitala pojechala i koniec!:wściekła/y:

Te nasze dzieci chyba naprawde ucza nasz cierpliwosci.....
atomowka a u Ciebie ciotka jak tam????
 
reklama
Tunia no co Ty tu jeszcze kurna robisz :-D:-D sio na porodówkę !

Ja się czuję okropnie. Spać mi się cały czas chce, piersi bolą nieziemsko. Do tego cała jestem poorana rozstępami :eek: Oszczędziły mi tylko brzuch. Nogi poorana a teraz widzę że i piersi mi nie oszczędziły ehhh nazamawiałam specyfików i zobaczymy :-D. Kurde z tymi piersiami to do jakiego lekarza się udać? No nie wytrzymam :oo2:
 
Hej kobitki!

Jestem ciekawa która pierwsza na porodówce wyląduje - Atomówka, Angel czy Tunia ;-) co do mojej miksturki - ja trzeba koniecznie na czczo z rana wziąć :tak: i u mnie kucanie i schylanie po te patyki na trawniku ewidentnie spowodowało odejście wód i akcja juz szybciutko poszła :tak: głowa do góry dziewczyny - juz tylko dni (a może godziny?) Was dzielą od powitania maluszków :-)

Angel oby te skurcze teraz (o ile to nie porodowe) przyniosły jaknajwiększe rozwarcie, co by akcja już szybko poszła :tak:

Ivi niekoniecznie musza to byc kolki... może taki egzemplarz się trafił :cool2: a może za dużo bodźców ma i stąd problemy ze spaniem?

a ja czekam aż mój maruder uśnie - coś kiepsko mu to idzie... ale póki co nie wylądował u nas w łóżku i zasypia u siebie w łóżeczku (i oby tak zostało :-p) jak wstanie i podje to będę próbowac go zamotac w chustę. Wczoraj po 4 próbach musiałam zrezygnować, bo maluch sie niecierpliwił... ale za to wiem, które wiązanie mu najbardziej odpowiadało ;-) a jednak ujarzmienie 5 metrów szmaty i noworodka nie jest takie proste...
 
inamorate ja moge jechac a nawet teraz:-Dtylko co mi po tym znowu mnie poloza i tak bede wsiakac w to lozko:-D

mata ja to cos czuje ze gdyby nie to wywolywanie we wtotek to i w swieta z brzuchem bym jeszcze chodzila:-D:-D:-D
 
I u mnie..nic.
W nocy byłam tak zmęczona, skurczw co 7-10 minut,ze mówię do m. położę sie i spróbuje zasnac,bo naprawdę padalam z nóg.. i mimo skurczy zasnelam ...i tak Spalam do teraz z przerwą na siku dwa razy :/ I Koniec. :( nic juz z tego nie rozumiem..
Obys mata miala rację by to chociaż jakieś rozwarcie dało..
 
Ojojoj dziewczyny ... wstałam do łazienki.. a tam czop znowu w akcji- 3 x wiekszy jak wczoraj :szok: Co ja mialam ta szyjke jak słonica?! Nie da sie tego opisac- jak w necie czytam o odrobinie na papierze czy wkladce znalezionej.. :sorry: Wczoraj byl porzadny kawal, brazowawy. Dziś 3 razy tyle pół papieru zuzylam nim go wytarlam :zawstydzona/y: i był lekko różowawy.
Szok normalnie az meza wolalam bo kurcze to wygladalo strasznie w takiej ilosci!!

No to czekamy co z tego bedzie dzis :szok:
 
mata - no własnie nie wiem.. dużo bodźców? biegający wokoło dwulatek, non stop spanie na dworze jeśli pogoda pozwala.. ale nie wiadomo ile taka dzidzia "przyjmuje" do główki, to może faktycznie to.. Ehh no nic, na parę dni wrócę do bardzo ścisłej diety i jabłek i zobaczymy...

a jakie wiązanie próbowałaś? Ja wiążę w kieszonkę, najszybciej i najwygodniej dla mnie :)

Angel, tunia.. uszka do góry, na prawdę jeszcze góra parę dni i będziecie tulić maluszki.. Ale wiem, że czekanie jest mega wkurzające..

mój mąż mnie dziś załatwił :-D:-D zabrał kluczyki do "mojego" auta ze sobą do pracy (zapasowych nie mamy) i nie miałam jak Tymka do przedszkola odstawić;-) No nic, zaliczyliśmy poranny spacerek przy okazji i Tymek do przedszkola poszedł na nóżkach :-D teraz parę rzeczy do pracy muszę załatwić a potem przyjeżdżają pradziadkowie Niusieńki zobaczyć prawnusię :-)

Angel -doczytałam o czopie. Hehe nie przeraź się jak jeszcze parę razy taką wielką ilość znajdziesz! :) ten glut to na prawdę.. Pan Glut Wielki ;) trzymam kciuki za skurczybyki albo wody!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry