ojoj
Kasiulek to paskudnie z tym glutenem! to lepiej odstawić wszystko chyba na jakiś czas, mam nadzieję, że wszystko wróci do normy, a jak dopiero zaczęłaś wprowadzać gluten to może to być już troszkę za późno?
Ja w wątku o rozszerzaniu diety wstawiałam link do informacji o tym glutenie i moja pediatra też mi mówiła, że dzieci piersiowe powinny być eksponowane na gluten w tzw. okresie "okna immunologicznego", może u Was po prostu jest za późno, bo prawie już Grześ 6 miesięcy ma, a ekspozycja powinna trwać 2 miesiące. Cholera wie, ale trzymam kciuki za poprawę

o a my w Kazimierzu byliśmy w ostatnią sobotę
odnośnie pamiątek ja też wolę praktyczniejsze przedmioty niż kurzołapy o których pisze Kasiulka, z jedynych pamiątek to podobają mi się srebrne obrazki święte na ścianę, na ślub dostaliśmy taki od moich dziadków i ja chrześniakowi na chrzest taki kupiłam, bo przynajmniej można powiesić na ścianie, ale to też po uzgodnieniu z siostrą

o coś w tym stylu:

ze srebrnymi grzechotkami ( kojarzą mi się z paniczami małymi

) i łyżeczkami poza wsadzeniem ich do szuflady nie wiedziałabym co zrobić
Maruusia wszystkiego naaaj naj na nowej drodze życia, żebyście się zawsze tak kochali jak teraz!
u nas dziecko samo rządzi swoją dietą, wczoraj pochłonęła pomidorówkę ze świeżych pomidorów, dziś arbuza w łapce, a na słoiki nadal kwęka, wszystko co leży na talerzu od razu chwyta do łapki i do buzi, więc samoistnie BLW nam wyszło
