V
villandra8
Gość
Hej.
Ja jak zwykle o wybitnie nieprzyzwoitej godzinie, ale ktoś (wredny chyba) ustalił, że doba ma 24h, a mnie ostatnio jakoś uparcie nie chce to wystarczyć...
Kasiulka, nusia ja też początkowo o spacerówce myślałam, żeby ewentualnie na wiosnę dopiero, ale teraz tak myślę, że pakować tę naszą terenówkę do auta jak będzie śnieg (a w mieście piękne błocko), to może być mało ciekawie. Pewnie decyzja o zakupie "parasolki" zapadnie po pierwszej takiej akcji zakończonej uświnieniem ciuchów
Mini że jak
Jak to wyrzucili - czy ten kraj przestanie mnie kiedyś zadziwiać 
Ewstra u nas podciągania stopy nie ma (jak "siedzi" czyli w krzesełku albo chwilę na kolankach to sobie stopą rytmicznie stuka - zabawnie to wygląda), podciąganie do siadu jakoś mu ostatnio przeszło, gadać nie chce (albo piszczy jak najęty, albo otwiera buzię i zero dźwięków - taka rybka; o ciągach sylab tylko czytam...), na brzuch przekręca się sprawnie, ale już z powrotem nie ma mowy - musi być "uratowany". Dupcię pod siebie podciąga, ale że na rękach można się podnieść, to dopiero przedwczoraj odkrył ;-) Każdy ma swój czas na wszystko.
Fajnie, że wizyta stomatologiczna przebiegła dobrze.
helena super, że bioderka dobrze. A z tej interaktywnej zabawki to się uśmiałam
Mam nadzieję, że moje koty nie będą przerabiać tej roli (tzn. mało prawdopodobne, bo 99% czasu spędzają na dworze, gdzie mają pełne pole do popisu, a do domu to czasem wejdą swoją miskę eskortować)
Pere ja też taka mądra, że namawiam dziecko do zjedzenia tego i owego no i dziś doszłam do tego, że moje owoce leśne (podane dziś po raz drugi) nie służą małemu brzuszkowi (wyrzuty sumienia męczą mnie jeszcze teraz, a zaczęły gdzieś przed 19 jak się zorientowałam czemu Rafał taki marudny
Normalnie coś mnie zaraz trafi - forum się psuje czy jak!? Najpierw mnie wylogowało, potem emotikony nie działają, teraz w ogóle nic nie działa (dobrze, że posta skopiowałam ,bo myślałam, że tez już moja produkcja na marne poszła
)
No i nie działa
No to reszta jutro - tylko nie wiem kiedy, bo mam trochę rzeczy do zrobienia.
A tymczasem dużo zdrówka dla wszystkich z katarkami i kaszelkiem - oby szybko przeszły dolegliwości wszelkie.
Ja jak zwykle o wybitnie nieprzyzwoitej godzinie, ale ktoś (wredny chyba) ustalił, że doba ma 24h, a mnie ostatnio jakoś uparcie nie chce to wystarczyć...
Kasiulka, nusia ja też początkowo o spacerówce myślałam, żeby ewentualnie na wiosnę dopiero, ale teraz tak myślę, że pakować tę naszą terenówkę do auta jak będzie śnieg (a w mieście piękne błocko), to może być mało ciekawie. Pewnie decyzja o zakupie "parasolki" zapadnie po pierwszej takiej akcji zakończonej uświnieniem ciuchów

Mini że jak
Jak to wyrzucili - czy ten kraj przestanie mnie kiedyś zadziwiać 
Ewstra u nas podciągania stopy nie ma (jak "siedzi" czyli w krzesełku albo chwilę na kolankach to sobie stopą rytmicznie stuka - zabawnie to wygląda), podciąganie do siadu jakoś mu ostatnio przeszło, gadać nie chce (albo piszczy jak najęty, albo otwiera buzię i zero dźwięków - taka rybka; o ciągach sylab tylko czytam...), na brzuch przekręca się sprawnie, ale już z powrotem nie ma mowy - musi być "uratowany". Dupcię pod siebie podciąga, ale że na rękach można się podnieść, to dopiero przedwczoraj odkrył ;-) Każdy ma swój czas na wszystko.
Fajnie, że wizyta stomatologiczna przebiegła dobrze.
helena super, że bioderka dobrze. A z tej interaktywnej zabawki to się uśmiałam
Mam nadzieję, że moje koty nie będą przerabiać tej roli (tzn. mało prawdopodobne, bo 99% czasu spędzają na dworze, gdzie mają pełne pole do popisu, a do domu to czasem wejdą swoją miskę eskortować)Pere ja też taka mądra, że namawiam dziecko do zjedzenia tego i owego no i dziś doszłam do tego, że moje owoce leśne (podane dziś po raz drugi) nie służą małemu brzuszkowi (wyrzuty sumienia męczą mnie jeszcze teraz, a zaczęły gdzieś przed 19 jak się zorientowałam czemu Rafał taki marudny
Normalnie coś mnie zaraz trafi - forum się psuje czy jak!? Najpierw mnie wylogowało, potem emotikony nie działają, teraz w ogóle nic nie działa (dobrze, że posta skopiowałam ,bo myślałam, że tez już moja produkcja na marne poszła
No i nie działa
No to reszta jutro - tylko nie wiem kiedy, bo mam trochę rzeczy do zrobienia.
A tymczasem dużo zdrówka dla wszystkich z katarkami i kaszelkiem - oby szybko przeszły dolegliwości wszelkie.
ja wchodzę do pokoju a tam mąż wcina kawałek a Mania żuje cały rancik trzymając go w łapce, zachwycona tym faktem, ale po chwili podmieniłam jej ten rancik na chrupka kukurydzianego, mama ewidentnie nie umie się bawić;D po czym wciągnęło moje dziecko słoik indyka z warzywami i cukinią i teraz obrabia wielkiego chrupka. Ewidentnie apetyt powrócił w nasze progi
- to dość drogo wyszło, więc podziękuję). Ewentualnie na zająca mogłabym się gdzieś zasadzić - byle nie jak dziadek, który planował się kiedyś zasadzić na... bobra... z... wiosłem (na szczęście to tylko takie jego gadanie, jakbyśmy z M mieli po 5 lat)
A u nas z jedzeniem puki co jest tak :
) zobaczymy czy posmakuję Idulce . 
a jeszcze jak chodze na rano to nie mam mozliwosci z wami popisac czy podczytac ciekawe jak na 2 zmianie
w tym wieku jakos jej nie podejrzewam o powazne checi i zaangazowanie
nie bylo naszej pediatry i bylismy u takiej max mlodej i kurde jaka taka snieta mi sie zdala, ja do niej gadam, a ta patrzy na mnie nieobecnym wzrokiem jakby na haju byla