nie dam rady wszystkiego przeczytać... próbowałam ale nic z tego
tylko powiem, że też chcemy iść do szkoły rodzenia ale tak w styczniu; mój mąż chce być przy porodzie więc niech przynajmniej w 1 % wie o co chodzi, a i ja się chętne dowiem czegoś - to będzie sposób na konstruktywne spędzenie czasu razem :-)
jeśli chodzi o nacięcie, to chyba u nas nie robią tego -ot tak sobie, jedna znajoma mówiła, że pękła przy dwóch porodach więc nie nacinają rutynowo.... zobaczymy co powiedzą na szkole i co powie na ten temat mój lekarz
Min, Tunia i w ciąży nie wolno robić nasiadówek
babcia mojego męża asystowała przy porodach ale teraz ma 92 lata to chyba się nie załapie
Angel ja też śpię w tej pozycji i zastanawiam się już nad kupnem tego "rogala" bo w szpitalu się dało ale teraz mężowi kołdrę będę zabierać ;-)
a poza tym mam coraz większe rozstępy od samego dołu brzucha... potrzebuję dobry krem, jakiś sprawdzony i przede wszystkim
działający