reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Angel aż takie to przerażające :-D
Do wszystkiego można się przyzwyczaić a nawet polubić .
Żurawiny nie lubię ale rodzynki i suszone morele podjadamy razem z Boryskiem :-)

Tunia
to fajna niespodzianka z tymi poduchami ... My rozwiązaliśmy problem z kołdrami kupując dwie :-D

A u mnie dziś dyskoteka . Borys tańcuje naguśki z tatą i zabawkami :-D ja już odpadłam :-D:-D:-D
 
reklama
A ja narobiłam się przez cały dzień jak osioł (sprzątania cd, marchew do słoików + kilka drobnostek) i co mam teraz? M wpadł do domu (dosłownie), wcisnął mi siatkę z bułkami, których zakup zleciłam mu rano przed wyjściem do pracy, po czym oświadczył, że jedzie do kolega :confused2: Myślałam, że się chociaż odkuję i pójdę się w końcu przywitać do sąsiadki, ale też nic z tego, bo ta jest jeszcze w mieście na zakupach, a jak wróci, to ma trzech mężczyzn do zaopatrzenia.
No i siedzę jak mops i tylko jakaś natrętna mucha dotrzymuje mi towarzystwa, co niekoniecznie mnie uszczęśliwia :oo:
 
hej marcowki ja wpadlam sie przywitac i milego popoludnia zyczyc :))
ivi- fajny nowy watek :) wszystko bedzie latwo znalesc :-)

wy znow o slodkim i teraz musze isc cos zjesc... bede wielka i gruba przez was hihihi;-)
 
:-):-):-):-) ach te hormony :-D
hahahah

Dziewczyny przerażacie mnie ryba gotowana na parze i rodzinki suszona zurawina jakos słodkie :szok: Na najbardziej restrykcyjnej diecie sie tak nie katowałam :zawstydzona/y:

Oj nie gotowana, parzona ryba ro jest jakis kosmos :(

A ja zdjadłam obiadek godzine temu i teraz mnie zasysa normalnie do środka, o ityle to warte :dry:
fuj ta ryba nie?;-)moja mama dzis robila i wyprowadzilam sie na pol dnia:-)

Dzień dobry dziewczynki:*
wiec sie zbulwersowal i zamowil na allegro 200x220:-)
moj zrobil to samo juz na samym poczatku:-D nie dal rady ze mna;-)

wy znow o slodkim i teraz musze isc cos zjesc... bede wielka i gruba przez was hihihi;-)
pamietaj, nie bedziesz sama:-D:tak:

a
dziewczynyyyyy, a jak po jednej str brzuch twardszy to co myslec? troche oproznialam stare szafy i biegalam po miescie-to przez to ??:zawstydzona/y:
 
reklama
Ojej dziewczyny, ale dzisiaj napisałyście...

Adka - chętnie się spotkam. W Wola Parku bywam właściwie co piątek po pracy - ok. 16-tej. Co tydzień tam robię zakupy, ale w razie czego w jakiś weekend też mogę.
Mini - ale mnie rozśmieszyłaś tym estrogenem dodanym do ryby :):):)
Tunia - my też mamy kołdrę 200x220 i leży tak, żeby w poprzek miała 220. Ja zmarźlak zawsze zabierałam mężowi kołdrę, a teraz oboje mamy ciepło.

Byłam dzisiaj z Emilka na długim spacerze. Emilka przyniosła wielki bukiet z liści. Ja nie mogę z tymi hormonami - dzisiaj rozpłakałam się, jak Emilce puściłam bajkę "Pradawny Ląd". Dzieci dinozaury zostały bez rodziców po trzęsieniu ziemi - musiałam wyjść do łazienki, żeby Emilka nie widziała jak płaczę, ale takie to było strasznie smutne... Normalnie nie zdarza mi się płakać na filmach - a tym bardziej dla dzieci.

Jutro mam zamiar zrobić tartę z kiwi, ale zastanawiam się, czy galaretka się nie rozpłynie przy kiwi - podobno ma jakiś enzym, że nie ścina żelatyny. Macie jakieś doświadczenia?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry