*Doris*
Zadomowiona(y)
No tak, ja lubię zakupy i jakbym teraz wszystko miała kupić, to na koniec ciąży już nie miałabym tej przyjemności. Choć po urodzeniu dziecka i tak się okazuje, ze czegoś brakuje, a coś jest niepotrzebne.
Pojechałam dzisiaj po Emilkę do przedszkola i trafiłam na środek tragedii. Emilka cały dzień bawiła się z jednym chłopcem, a na koniec dnia powiedział jej, że jej nie lubi. Jak przyszłam, to Emilka wybuchnęła wielkim płaczem, wtuliła się we mnie i przeżywała wielki dramat. Okropne uczucie, gdy ktoś zawiódł twoje dziecko, aż mi się chciało płakać.
Pojechałam dzisiaj po Emilkę do przedszkola i trafiłam na środek tragedii. Emilka cały dzień bawiła się z jednym chłopcem, a na koniec dnia powiedział jej, że jej nie lubi. Jak przyszłam, to Emilka wybuchnęła wielkim płaczem, wtuliła się we mnie i przeżywała wielki dramat. Okropne uczucie, gdy ktoś zawiódł twoje dziecko, aż mi się chciało płakać.

. Mało znam takich ludzi... właściwie nie wiem, czy poza nim kogokolwiek.


)