Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
tzn moj gin tez nie jest jakis wylewny a na rozmowy o porodzie jeszcze za wcześnei...liczę na fachową opiekę pielegniarek i położnej a lekarza akurat do samego końca potrzeba chyba prawda ;-)?MaMicurina kurcze to dobrze, że się nie stresujesz porodem. Ja tez juz chce zobaczyc malutką, ale chyba serio po prostu u mnie kłania się tez taki brak poczucia wsparcia ze strony mojego lekarza. Trafiłam do niego w połowie ciąży i cały czas czuje się jakos anonimowo i "nie u siebie". Fakt nie mogę narzekać na opiekę, poniewaz pilnuje wszystkiego jak w zegarku z badaniami itd, ale kwestia omówienia porodu itd. jakos słabo.

. Ale jakoś trzeba sobie radzić. Nie poddam się łatwo i żywcem mnie nie weźmie ;-)Witam,
wiem ze nie jest zle, ale odczuwam brak, zainteresowanie mna, czulosci, czasu ktory moglibysmy razem spedzic...
on mowi ze niedosc ze w pracy ma urwanie glowy to ja jeszcze w domu mu ja susze


Choć Twoja przynajmniej oficjalnie się wtrąca i zapewne z braku chłopa (jak zrozumiałam dobrze?). Moja się "nie wtrąca absolutnie"; tyle że tez syn mam być na każde jej zawołanie, bo jakby się odważył "nie" powiedzieć to byłby taki dym, że szkoda gadać, a zdrowie jej nie dopisuje, a mój gad czuje się za cały świat odpowiedzialny, no i został wychowany w przeświadczeniu, że rodzicom się nie odmawia - wrrrrr...
), podejmowania decyzji, przynajmniej wspólnego decydowania i przejmowania częściowej lub całkowitej - o zgrozo! - odpowiedzialności za pewne rzeczy
Wstrętna muszę być ;-)
MaMicurina mój mi tylko powiedział, że nie da mi krzywdy zrobić![]()
i slusznie


ale ja swojemu nie popuszczę ;-) a z odpowiedzialnością i podejmowaniem decyzji jest tak samo ;-)


idę zaraz do apteki leki wykupić póki można jeszcze taniej 
kurcze od rana nie mogę krwi z nosa opanować 
nie wiem co się porobiło 

kanapeczki dzisiaj szły:-)
i nemo nie wiem co się dzieję. Od rana niemiłosiernie boli mnie żołądek i tak okropnie muli, że przypominają mi się pierwsze tygodnie ciąży 



problemy z miesiączką ;-)


