A ja kocham i góry i morze, latem morze i to najlepiej gdzies we Włoszech, (zakochana jestem w Sardynii i pragniemy tam znowu pojechać, tym razem we 4), a zimą i jesienią góry, Oczywiście też gdzieś daleko, w tym roku jedziemy do Austrii, niestety w Polsce góry nie maja "zaplecza" poza kilkoma miejscowościami, któtr też bardzo odbiegają od standardów europejskich. Co do podróżowania, to ja uwielbiam sie pakować i jeżdzić, z Alexem pojechalismy w góry jak miał 2 i pół miesiąca i swietnie było (zima), mam nadzieje, ze teraz też sie uda, jedyny warunek dla mnie to dobre zaplecze na miejscu (jakis hotel lub pensjonat czysty i wszystko na miejscu). Poza tym moi faceci świetnie czuja się w górach (alergicy) i potem na długo mają zapasy zdrowia.