No to masz dobrze, bo ja dopiero jak zamieszkałam w domu z szambem, to doceniłam, co znaczy "wolność kanalizacyjna". Staram się nie przesadzać z oszczędzaniem, ale jednak "udogodnienie" typu szambo narzuca pewien rygor. I tak mamy duży zbiornik, bo wywozimy nieczystości tylko raz na 3 tygodnie (przy 4 osobach to naprawdę rzadko).
Na ogrzewaniu nie oszczędzamy, bo ja strasznie marznę i muszę mieć ciepło. Ponadto jest małe dziecko. Ale ogrzewanie mamy na olej opałowy, a napełnienie zbiornika 3 tyś. litrów to naprawdę majątek. Na szczęście, jak przeczytałam dzisiaj w prasie, Opole i Wrocław to dwa najcieplejsze miasta w Polsce. No i jest kominek,w którym palę przez cały sezon namiętnie, bo uwielbiam ogień, a ciepełko z kominka jest rozprowadzane po całym domu.
Najwięcej luzu daję sobie w kwestii oświetlenia, bo mam energooszczędne żarówki, gdzie się da.
No cóż, wszystko ma swoją cenę. Za to mam duży ogród, w którym latem spędzamy większość czasu i nie muszę przejmować się sąsiadami, jak mamy gości i chcemy trochę "porozrabiać" w nocy.