Witaj Katarino1980! :-) Jak się czujesz w roli już nie tylko mamy, ale i małżonki? :-) Pięknie musiał wyglądać Wasz ślub i chrzciny z małym w żłóbku. Ja jestem zaskoczona księdzem, który chodził po kolędzie i ani słowa nie zapytał o mojego malucha, nic kompletnie, jakby ignorował, że jest. Dawniej to księża głaskali dzieci po główce, błogosławili i takie tam, a teraz jakoś inaczej tu u nas.
Co do rozszerzania diety, to mój maluch ostatnio upodobał sobie wysysanie suszonych śliwek, kaszki z rozgniecionym bananem, skrobane jabłuszko. Uwielbia też ssać chrupki kukurydziane i w zasadzie to domaga się kosztowania wszystkiego co my jemy (jadł ze mną moją zupę brokułowa i chleb z masłem już spróbował). U nas pory posiłków bardzo regularne, jemy śniadanie (mleko), drugie śniadanie (kaszka), obiadek (zupka lub potrawka), deserek (owoc świeży lub słoiczek), czasem jeszcze przed kolacją jakaś kaszka lub owoc i dopiero kolacja (butla z mlekiem). Odkąd na dobre zagościły w jego menu inne przysmaki, to mleko już mu nie bardzo podchodzi i nie wypija go już w tak zdumiewających ilościach. Zaczęliśmy gotować mu sami tak na poważniej. Pierś z kurczaka z brokułem, marchewką, pietruszką, odrobiną selera i oliwy to chyba najbardziej mu podeszło. Jutro gotuję mu królika, którego specjalnie zamówiliśmy z pewnego źródła. Cieszę się, że nie mamy żadnych problemów, alergii jak na razie (oby tak zostało!). Mam nadzieję, że u Was jakoś ten stan minie i Twój maluszek będzie mógł wcinać więcej smakołyków niż obecnie.
musimy pomyśleć nad nowym fotelikiem/krzesełkiem do karmienia, bo bujaczek zaczyna się uginać (za bardzo już) pod ciężarem mojego syna. Oczywiście sprawdziłam też fotelik samochodowy jaki zakupiliśmy i wydaje się być ciekawy. Myślę, ze nasz jeszcze na góra dwa miesiące będzie ok.
15 stycznia idziemy na ostatnią dawkę szczepionki 6w1 (w pierwszym roku życia). Będziemy się też ważyć i mierzyć, więc wtedy pochwaklę się "rozmiarami" syna :-) Pozdrawiam ;-)
Coś ostatnio mamy mają mniej czasu na pisanie na forum...