reklama

pokoik/kącik dla Maluszka

Dziewczyny, piekne kaciki/pokoiki!!! Wasze malenstwa beda zachwycone.

My narazie majac do dyspozycji tylko swoj pokoj (mieszkamy z tesciami) nie mielismy wielkiego pola do popisu. Poki co stoi skrecone lozeczko i wyprasowana posciel z ktora maz bedzie sie meczyl jak ja bede w szpitalu. Oprocz tego biurko przerobilismy na komode i mamy tam napotrzebniejsze rzeczy do pielegnacji MAI, kosmetyki, przewijak, itd itp. Na przyszly rok planujemy przeprowadzke do naszego nowego domku i narazie tam szukam inspiracji. Pomsly sa ale zostal jeszcze rok wiec pewnie koncepcje zmienie kilka razy. Poki co musimy sie miescic dalej w jednym pokoiku;)
 
reklama
Pokoiki i kąciki suuuperaśne.
U mnie powoli wszystko idzie do przodu.Myślę że do koca przyszłego tygodnia stanie łóżeczko dla synka .U mnie Bartuś będzie razem z dziewczynkami w pokoju bo mieszkamy w M3
 
Nasza Hania też nie ma swojego pokoju, będzie mieszkała z nami :-)
Łóżeczko stoi, ale tylko łóżeczko, a w nich sterta prasowania.... Pościeli wymarzonej jeszcze nie mam, ale są jakieś inne, wyprane, wyprasowane, dla Małej ogólnie już wszystko mam (poza tą pościelą, fotelikiem, leżaczkiem i karuzelą), łóżko zrobi mąż jak będę w szpitalu :-)

Hania dostanie swój pokój dopiero jak będziemy w domku :-) teraz nie ma jak, bo jeden pokój babci, drugi nasz, a trzeci Adasia :-) myślę, że jak będzie w wieku Adasia to już będzie miała swoje 4 ściany ;-)

Iguana bardzo mi się podoba kącik Jasia, śliczny jest :-)

Nanusia pokoik Karimka też mnie się podoba :-)
 
u nas Jasiek ma swój kącik,ale będzie spał z nami w sypialni,mamy co prawda warunki lokalowe,żeby od razu miał swój pokoik,ale dla nas będzie wygodniej,jak synuś będzie "pod ręką"a nie co chwila latać do innego pokoju sprawdzać czy wszystko w porządku...poza tym Jaś musi mamę też mieć blisko ,żeby czuł się bezpiecznie...
 
Ja planuję synusia łóżeczko nie w naszej sypialni. Będzie dzieliła nas ściana i od łóżka do łóżeczka jakieś 6 kroków od 2-3 m. Nasze łóżko jest przy ścianie i przy drzwiach do pokoju synków. Jeśli to się nie sprawdzi to przeniesiemy do naszego :-)
 
Aniawos-tak będzie chyba wygodniej,przynajmniej do czasu aż maluchy przestaną być tak bardzo wymagające...obawiam się tylko,że przez to mężuś się nie będzie wysypiał a do pracy iść musi,no ale chwileczkę...kto chciał dziecko?! :-)oboje ,więc i trudy nocnego budzenia będzie musiał przejść.
 
Ja to się zastanawiam o ciszę w miarę możliwości bo dziewczynki potrafią czasem sporo hałasować.Szczególnie młodsza.Choć ja wiem że nie moge bez przerwy od nich wymagać by były cichutko.Chyba synek będzie się tez musiał jakos przystosowac i oby nie był za bardzo wrażliwy na dzwieki.
No i mąż tez potrzebuje czasem ciszy bo pracuje na trzy zmiany to odpocząć też musi.Ale ja myslę że sie wszytsko ładnie jakoś tak zorganizuje ze będzie git ;-),
 
reklama
Na naszego dzidziolka też czeka osobny pokój ale to jak podrośnie troszkę, teraz łóżeczko ma w naszej sypialni. Na początku myślałam aby od razu zagospodarować tamten pokoik na dziecięcy ale po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw stwierdziłam że wygodniej będzie mu z nami :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry