reklama

Polepszacz Humoru :-)

reklama
List mamy blondynki do syna w wojsku..
Drogi Janku, piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę .

Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.

Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie, ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama".

Gorzej jest z Twoim bratem, Markiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie a jeśli nie, to jej nic nie mów.

Twoja mamusia Danusia.



PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.
 
Facet dzwoni do szefa:
- Szefie nie będzie mnie dzisiaj w pracy
- Co się panu stało?
- Cierpię na jaskrę analną.
- A czym się to objawia?
- Tym, że nie widzę swojej dupy dzisiaj w pracy


Na spotkaniu AA:

-Cześć jestem Marek.Przyszedłem do was bo podobno
rozwiązujecie problemy dotyczące alkoholu.
-Oczywiście,powiedz nam co się dzieje?
-Brakuje mi 1,50 do browarka,kto pozyczy?


Na przystanku stoi dwóch typków czekających na najbliższy autobus, jeden z nich wyjmuje papierosa i zaczyna palić, drugi po chwili podchodzi do niego:

- Sorry, masz może poczęstować papierosem ?
- Trzymaj
- I jeszcze jakbyś mógł ognia dać
- Widzę że z przyrządów do palenia masz tylko mordę


Rozmawia dwóch znajomych:
- Wiesz co, nie przychodź do mnie więcej.
- Dlaczego?
- Bo po twojej ostatniej wizycie zginęło mi 1000 zł.
- Stary, chyba nie myślisz że to ja?!
- Nie, spoko, pieniądze się znalazły. Ale wiesz, taki niesmak pozostał...
 
reklama
Przyszedł facet do burdelu i zażyczył sobie murzynkę.
Zapłacił kasę, poszli na górę. Tam kazał się wypiąć murzynce , po czym się nachylił i zaczął przyglądać jej cipie.
Po minucie powiedział:
- Możesz się ubrać.
Pobiegła z lamentem do burdelmamy, że gość nic nie zrobił, więc pyta go burdelmama, dlaczego nie skorzystał z usług.
Na to facet:
- Właśnie kupiłem brązowe płytki na ścianę i chciałem zobaczyć jak będą wyglądały z różową fugą.

- Policja?
- Tak.
- Potrąciłem barana na autostradzie. Co z nim zrobić?
- Pan go przeciągnie na pobocze.
- Dobrze. A co z rowerem?


Dlaczego kobiety chodzą w obcisłych skórzanych spodniach?
Bo lubią jak sie im czyta z ruchu warg.

Na egzaminie profesor pyta studentkę:
-Jaki narząd powiększa swoją wielkość 10-krotnie? -Członek?
-Nie. Źrenica, ale gratuluje chłopaka.


Gość zamawia w knajpie zupę i widzi, jak kelner moczy w niej palec. Po chwili zanurza go w talerzu z drugim daniem.
- Co pan wyrabia? - dopytuje klient.
- Przytrzasnąłem sobie palec w drzwiach i lekarz kazał go trzymać w ciepłym miejscu - wyjaśnia kelner.
- To niech pan sobie go w dupie trzyma - wścieka się klient.
- W dupie trzymam na zapleczu, tutaj mi nie wypada.

Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
- Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

Przychodzi załamany polak do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, od paru miesięcy chodzę załamany, nie chce mi się żyć i chyba rzuce się z mostu
Na to lekarz:
- Mam coś co Panu pomoże. Proszę do woreczka foliowego wsadzić; śledzie, ser, stare skarpety, wymiociny, dosypać soli i na to wszystko naszczać, taki szczelnie zamknięty worek proszę położyć na tydzień na kaloryfer a później się tym inhalować co dwie godziny
Zdziwiony polak zrobił tak jak lekarz kazał. Po miesiącu przychodzi do lekarza uradowany, zadowolony i mówi:
-Panie doktorze skąd Pan wiedział, jak Pan tego dokonał?
Na to lekarz odpowiada z zadowoleniem:
- Widzi Pan... to była po prostu tęsknota za krajem ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry