reklama

Poprawiacz humoru

reklama
z MOJEGO życia wzięte :)

wstępnie chcieliśmy zrobić chrzciny w kwietniu, ale jako, że chrzestna Kubusia będzie się w kwietniu rozpakowywała, to zniweczyło to nasze plany i teraz termin chrztu oscyluje w końcówce lutego.
przedwczoraj wieczorem M. oburzony jakiś taki pyta mnie, czy już zaklepałam jakiś termin na chrzciny, bo musimy obiad w knajpie zamówić, księdza itd. mówię mu, że halo, ale dziecko się nawet jeszcze nie urodziło, na to on patrzy na mnie w milczeniu przez chwilę i dodaje "a no tak, zapomniałem" :)
 
1.jpg

:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry