Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Kochane tak czytam czytam i wyczytałam cos o słabym mleku naturalnym. Nie ma czegos takiego jak słaby czy mniej wartosciowy pokarm kobiecy!!! to mit! to by było wbrew ewolucji!!kazdy osobnik musi miec zapewniony taki sam start!!Jesli kobieta źle się odżywia to szkodzi tylko sobie bo mleko i tak bedzie miało taki skłąd jaki wymaga dziecko na danym etapie rozwoju. Jesli nie dostarczymy sobie np wapnia to polecą nam kości,dziecko sciągnie z nas ten wapń i juz i tak jest ze wszystkim w tej kwestii,ze czego nie dostarczymy z zewwnatrz,to dziecko weźmie z nas....taki lajf!! Jedyne co to mleka moze byc wiecej u jednej kobiety badź mniej,ale pod wzgledem wartosci jest zawsze i u kazdej mamusi tak samo wartosciowe. To chyba dobra wiadomośc
![]()
tak,tak szuszu mam w domu dwulata pełną gębą.
O! no widzisz kochana to juz sie nie martw kwestia słabego pokarmu.Masz idealny pokarm!
A nie chcesz poprobować i podkrecic laktacje,zeby nie musieć dokarmiać?? Tzn nie zrozum mnie źle,nie ma nic złego w dokarmianiu MM jak jest taka potrzeba czy to psychiczna( bo chcesz zeby dziecko dłuzej pospało i ty tym samym takze) czy z racji mniejszej ilosci mleczka,ale często gęsto mozna podkrecic laktacje tak,ze mleczka bedzie wystarczająco duzo a ty nie bedziesz musiała miec dodatkowych obowiazków w postaci mycia i wyparzania butli;-). No i jeszcze jedno czasem sie zdarza tak,że jak podajesz butle dziecko uczy sie płyciej ssać bo z butli lepiej leci niz z piersi i w zwiazku z tym wkraczamy w błędne koło,bo dzicko płyciej ssie przez to pierś,a wiec gorzej ją opróżnia,jak gorzej opróżnia to w piersi zostaje pokarm i mózg dostaje sygnał: aha! za duzo produkujemy mleka,trzeba go mniej,no i tym sposobem produkcja spada,ty podajesz coraz wiecej butli bo dziecko głodne siła rzeczy i takim sposobem baardzo szybko tracimy pokarm i zostaje juz sama butla...
I zeby nie było mi tez sie zdarza podac butle,bo sa dni kiedy K i A wiszą na mnie caaały dzień i po prostu na wieczór ja poadam i nie mam siły juz na nic,a musze wreszcie sie wyspac,wiec daje butle ,oni ida w kime i ja tez sie regeneruje przez te maks 4 godzinki,ale mam swiadomość,że butla moze zniweczyc całą moją ciężką prace nad laktacją i dlatego staram się to robic naprawde sporadycznie jak juz padam na twarz i czuje ,ze nie dam juz rady....
Ale kończąc wywód;-) ostatecznie uważam,ze kazda matka musi znaleźc swoją indywidualną,najlepszą wg siebie metode na zaspokojenie głodu swojej pociechy. Musi się sama dobrze czuć z tym co robi,to jest chyba klucz do sukcesu
A wiec powodzenia