ccaroline85
Mama Dawidka i Natalki :)
ionka pewnie zrobił dziecko więc niech patrzy
i pomaga 
Mój mąż był ze mną przy porodzie i bardzo mi pomógł, przez 14 h nosił za mną stojak z kroplówką, chodził ze mną pod prysznic i tam przytrzymywał mi kroplówkę, po za tym lepiej się czułam wiedząc, że jest ze mną i może mi pomóc. Pępowinę również przecinał i jako pierwszy trzymał Dawidka, nie licząc, że najpierw położyli mi go na brzuchu
Złościłam się na niego kilka razy gdy próbował mnie pocieszać czy głaskać, nawet go pogryzłam podczas skurczów, ale na prawdę lepiej się czułam. Widziałam w nim, że przeżywał on ten poród razem ze mną
Może to troszkę śmieszne, ale ja nie mogę się doczekać porodu i momentu kiedy zobaczę maleństwo 
Mój mąż był ze mną przy porodzie i bardzo mi pomógł, przez 14 h nosił za mną stojak z kroplówką, chodził ze mną pod prysznic i tam przytrzymywał mi kroplówkę, po za tym lepiej się czułam wiedząc, że jest ze mną i może mi pomóc. Pępowinę również przecinał i jako pierwszy trzymał Dawidka, nie licząc, że najpierw położyli mi go na brzuchu
Złościłam się na niego kilka razy gdy próbował mnie pocieszać czy głaskać, nawet go pogryzłam podczas skurczów, ale na prawdę lepiej się czułam. Widziałam w nim, że przeżywał on ten poród razem ze mną

, wystarczy aby był koło mnie



A jak znam mojego męża to wtedy będzie mnie głaskać po głowie i pocieszać co w takich chwilach doprowadza mnie do szału.