U mnie po podaniu ZZO spadło tętno Alankowi i stąd zrobiono mi szybką cesarkę.
Podawanie ZZO to nic przyjemnego, trzeba siedzieć nieruchomo, nawet gdy pojawia sie skórcz, z plecami wygiętymi coś jakby w łuk. Podawanie znieczulenia trwało ok 10 minut, więc wcale nie krótko a ból po nim mnie wszedł w pachwinę tak więc to tez nie było tak ze zniknął całkowicie. I anestozjolog przestrzegał ze po podaniu takiego znieczulenia czesto są skutki uboczne, choć juz dzś nie pamiętam jakie. Na ZZO trzeba podpisać papiery ze wyraza się zgodę na jego podanie. Przynajmniej u mnie tak było.
Do CC dostałam kolejne znieczulenie, w biodro, ale byłam tak zestresowana ze nawet nie pamiętam czy bolało i co to sie działo

Nie usypiają do cesarek, chyba ze pacjentka ma jakieś przeciwwskazania do podanie takiego znieczulenia.
Ze mną lezała dziewczyna która po takim znieczuleniu jak ja do cesarki zaczeła sie drzec z bólu bo okazało sie ze znieczulenie nie działa na nią i tną na żywca wieć ją uśpili.
Po CC nie wolno nie tylko wstać z łóżka ale nawet głowy podnieść do góry przez dobre parę godzin.
Loca Cewnik i lewatywa nie są takie złe jak się to może wydawać
