Ja rowniez mam pediatre na Dywizjonu. Ostatnio jednak rozwazam pozostanie tam tylko do szczepien, a wizyty w Medicoverze. Tez chodzilismy do dr Machnik, ale pod jej nieobecnosc corka zaczela ulewac z krwia i trafilismy do innej Pani. Ta w ogole nie uwierzyla, ze to moze byc krew, a potem polecila czekac na powrot dr Wojewody. I chyba generalnie byla srednio kompetentna, bo w jej wypowiedzial przewijaly sie np. twierdzenia, ze Delicolu uzywa sie tylko przy k.p. Cale szczescie, ze jej nie posluchalismy i pojechalismy prywatnie do innego pediatry, skad dostalismy skierowanie do gastrologa w trybie pilnym badz na SOR. Nie byla to dr Barnas.