tigi
Fanka BB :)
mi się w pokoju 3 razy wymieniły mamy i dwie spały z maluchami, a ja miałam Małą w wózeczku. one w sumie też nie spały cały czas <bo obie mówiły, że jednak człowiek bardzo czujnie śpi z dzieckiem i że się nie bardzo wysypiają>, ale generalnie brały maluchy do łóżka. ja miałam ten problem, że mam naprawdę spore, miękkie piersi i Mała tonęła mi noskiem i nie chciała się na leżąco przystawiać, dopiero teraz w domu to opanowałyśmy. nie mam pojęcia czy legalnie tak można, czy położne się nie przyczepiają, ale w każdym razie widziałam, że niektóre z dziećmi spały.