A jesli chodzi o znieczulenie, to w co oni je daja , w kregosłup przy sn?
przy SN w kręgosłup, ale to nie boli wcale - ja tego nie czułam wogóle

Za to mój mąż mówi, że to jak anastazjolog wbijała mi tą wielgachną igłę w kręgosłup (jest dosyć długa i duża) i ja miałam się nie ruszać, a skurcze co 2 minuty z krzyża, to był dla niego najgorszy moment całego porodu. Duzo zalezy od doświadczenia lekarza - u mnie taka babka po 40-tce przyszła, dobrze się wkłuła, powikłań po znieczuleniu żadnych, a ulga - matko po 10 minutach od podania odzyskałam humor, siłę i wszystko na raz

dzięki temu mamy filmiki i zdjęcia z porodówki, więc ostatnie chwile z brzuszkiem

Miałam dwie dawki i koniec laby, bo 10cm było, ale warto było dla tych 2h odpoczynku

Pozdrowienia dla was i nie myślcie o tym czy boli i czy się boicie, ale o tym, że będzie najpiękniejsza chwila waszego życia, bo ujrzycie te skarby, które teraz nosicie pod serduszkiem!