gufi
Październikowa Mama'06 Fan(ka)
ja osobiscie sie na zzo nie zdecydowalam, bo 1.az tak bardzo bol mi nie doskwieral, 2.poza tym polozna powiedziala, ze super mi idzie a zniczulenie moze nieco wydluzyc porod 3.balam sie powiklan
jesli chodzi o powiklania, to na pewno sa, bo nawet przed podaniem zzo trzeba przeczytac cala ich liste i podpisac zgode na podanie. mysle ze najlepiej porozmawiac o tym z lekarzem.
ale jedno wiem na pewno - gdybym strasznie cierpiala, nie zastanawialabym sie ani chwili nad znieczuleniem
jesli chodzi o powiklania, to na pewno sa, bo nawet przed podaniem zzo trzeba przeczytac cala ich liste i podpisac zgode na podanie. mysle ze najlepiej porozmawiac o tym z lekarzem.
ale jedno wiem na pewno - gdybym strasznie cierpiala, nie zastanawialabym sie ani chwili nad znieczuleniem

. Bóle nie były aż takie mocne. Poprosiłam ze strachu co może być dalej. Nie potrzebnie zresztą. Dało się przeżyć. Nie wspominam porodu jako traumę jakąś czy coś. Pamiętam jak się dziewczyny z sali ze mnie śmiały, jak powiedziałam, że jeśli tak ma wyglądać poród to ja z chęcią mogę powtórzyć tą zabawę!
bo tyle tylko pracuje anastezjolog.

