reklama

Poród

a u nas bylo duzo lekarzy ;) i na final i przed finalem. Szczegolnie jednego zapamietamy - czysty stoik :) "spokojnie Pani Beatko niech Pani pomysli o Zuzi" hehe :D
 
reklama
lekarz przychodzi na sam finał, a tak to co najwyżej zajrzy i głupim tekstem rzuci....
Albo go wołają jak cos sie dzieje.
Mój taki młody, prześmiewny był. Przyszedł mi przebić pęcherz. idzie do mnie z tymi nożycami więc ja sie pytam "A co pan bedzie robił?", "A tak zrobie, żeby dziewczyna szybko i bez bólu urodziła", na to ja między jednym bólem a drugim "Obiecanki cacanki".
 
Wiolcia dziękuję:) ale spoko, możesz być bardziej wulgarna;-) tylko to akurat jakoś by mi do Ciebie nie pasowało. Ja nadal nie wiem gdzie będę rodzić, zastanawia mnie jak się człowiek na cesarkę wybiera, bo te co rodzą naturalnie to wiadomo, skurcze, wody, i hop do szpitala, a w mojej "cesarskiej" sytuacji to chyba tylko skierowanie od gina, na konkretny termin do szpitala.Tak troche jak wyjazd na wczasy...konkretne terminy, walizka spakowana...
 
Ewwe mnie też się tak wydaje. Zabierasz ze sobą torbę, męża i jedziecie rodzić 2 tygodnie przed terminem;-) Dostajesz znieczulenie od pasa w dół i po 5 minutach dziecko jest przy tobie :tak:Potem nie podnosisz głowy przez następne 6 godzin a na drugi dzień już wstajesz z łóżka (wg opowiadań mojej koleżanki). ja coraz częściej myślę o CC...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry