Jeśli chodzi o szczepienie ja odmówiłam.Krzywo się patrzyła,ale odmówiłam.Krztusiec jest dobry,ale dopiero pod koniec ciąży,bo szczepienie przejdzie na dziecko i gdybyście musieli zostać dłużej w szpitalu na pewno wyjdzie na plus.Zwłaszcza,że w niektórych regionach Anglii mają problem z tym ich whooping cough.Ale teraz na początku ciąży to bzdura.Ja pytałam polskiego lekarza i odradzał.
Dobrze Tobie wychodzi,bo liczysz tygodnie od dnia ostatniej miesiączki.
Ja obydwa usg miałam w szpitalu.Tam też pytali czy chcę by pobrali mi krew o zrobili badania czy dziecko jest zdrowe.Zdjęcie usg 2D dostałam za darmo,ale jeśli chciałabym więcej,to musiałabym zapłacić.Ja nie chciałam,bo co miesiąc chodziłam do polskiego ginekologa i od niego miałam rewelacyjne zdjęcia usg.
Idąc do midwife (albo jak przychodziła do domu) miałam ze sobą próbkę moczu.Pojemnik brałam z przychodni,ale można kupić w aptece.Pobrała mi krew i zapytała o podstawy.Jak była u mnie w domu to pytała o choroby rodzinne,mówiła co robić jak się źle poczuję.Trochę trwało to.
Możliwe,że przychodnia jest tak dobrze wyposażona,że usg zrobią Ci tam.Jednak ja jak jechałam na pierwszy scan to miałam już założoną kartę ciąży.Zawsze też przychodził list i ten list musiałam ze sobą zabrać.
Zawsze możesz podejść jeszcze raz i dopytać.Ja szpital miałam w innym mieście,to może dlatego tak.
Wszystko będzie dobrze.Najważniejsze,że dobrze się czujesz.Życzę Ci takiej ciąży jak moja-bezobjawowej(oprócz tych bolących jajników na początku).Pracowałam do 8 miesiąca i nie opuściłam żadnego dnia w pracy.Będzie dobrze.Trzymam kciuki.