• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Potrzebuje pomocy

Witam mam problem i nie wiem czy muszę się niepokoić czy jest to normalne w ciąży. Jestem w 25 tc, jest to moja pierwsza ciaza i dlatego się martwię. A mianowicie od wczoraj zaczął boleć mnie brzuch z prawej strony. Czy może być to spowodowane promieniowanie z pecherza na brzuch, gdyż często siusiam. Wizytę u ginekologa miałam w poniedziałek i wszystko jest w porządku. Maluszek też rozwija się prawidłowo. Proszę o pomoc czy muszę się zacząć martwić
 
reklama
Witam mam problem i nie wiem czy muszę się niepokoić czy jest to normalne w ciąży. Jestem w 25 tc, jest to moja pierwsza ciaza i dlatego się martwię. A mianowicie od wczoraj zaczął boleć mnie brzuch z prawej strony. Czy może być to spowodowane promieniowanie z pecherza na brzuch, gdyż często siusiam. Wizytę u ginekologa miałam w poniedziałek i wszystko jest w porządku. Maluszek też rozwija się prawidłowo. Proszę o pomoc czy muszę się zacząć martwić
Witaj,
Myślę,że zamiast być w domu i się zamartwiać,powinnaś podjechać do szpitala na izbę przyjęć i powiedzieć lekarzowi co Cię niepokoi tym bardziej ,że ból utrzymuje się od wczoraj.On wszystko sprawdzi,uspokoi Cię i wrócisz sobie do domu.Pamiętaj,że lekarze są tam po to,żeby nam pomagać!!!Mój ginekolog zawsze mi mówi,że gdyby cokolwiek się działo,mam jechać do szpitala i nie czekać.Lepiej "dmuchać na zimne" niż niepotrzebnie się zamartwiać.To nie służy ani Tobie,ani maleństwu.
Wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam
 
Mialam podobny problem 3 tyg temu w 25 tyg bol byl z lewej strony. Okazalo sie ze to kamienie z nerki schodzily .Podjedz do szpitala jak sue martwisz o maleństwo jednak na bol Ci nic nie dadza innego niz no spa lub paracetamol. Pij wode jal najwiecej i herbate z pokrzywy ja chodzilam tez kilka razy pod prysznic cieply ( nie goracy! ) ale nie lej po brzuchu. Mi to pomoglo 2 dnia po rozpoczeciu tych boli urodziłam kamyk maly i bylam jal nowonarodzona. Jednak podjedz do szpitala sprawdz.
 
Jadwiga Orłowska kurcze przepraszam w pierwszej chwili nie zrozumialam o co Ci chodzi? :-) Ja absolutnie sie z Toba zgadzam ja nawet nie wiem ze nacisnęłam guzik nie zgadzam sie: -) musialam przypadkiem nacisnac ja na telefonie pisze wiec troche jak by swoim zyciem zyje to moje pisanie. Suma sumarum absolutnie sie z Toba zgadzam :-)
 
reklama
Miałam podobną sytuację, też mówili mi, że wszystko z dzieckiem jest w porządku. Okazało się jednak, że sprawdzili stan dziecka szczegółowo, a mój to niekoniecznie. Dziecko uciskało mi na nerki i zrobiło się wodonercze. Po ciąży to minęło ale dzień przed porodem mogłam umrzeć. Dostałam gorączkę 40 stopni, drgawki, zakażenie organizmu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dziecku nic nie było, dostało 10 punktów na 10, ja jednak leżałam 13 dni w szpitalu po porodzie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry