Boże, myślałam, że to tylko ja taka maniaczka jestem. Przestudiowałam czały internet, nawet kupiłam książkę dla pediatrów "Stany przebiegające z powiększeniem węzłów chłonnych" i tylko bardziej się stresuję. Doszukuję się w dziecku wszystkich możliwych objawów, chyba oszaleję :
Ale jak tu się nie martwić kiedy w okół tyle tego świństwa .... Dzisiaj mój Mały zaczyna pokasływać, znowu zaczynam czytać..... Jezu, dziewczyny, zamęczę dzieciaka :
. Postawiłam rodziców na nogi. Czytam wasze wpisy i cieszę się, że to forum jest. Trochę, (ale tylko troche) sie uspokoiłam. Z wiekiem człowiek sie robi okropny bo tak wiele już w zyciu widział
. Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamusie
