reklama

Powrót do formy :) WAGA

A ja dziś w ramach "drakońskiej diety" zjadłam wieczorem dwie olbrzymie kanapki, pół czekolady, krokiecika z kapustą i kawałek ciasta. Do tego kieliszek białego winka...
A dziecięce jedzonko też lubię- jak nam przsłali próbkę musu jabłkowego i kaszki to Bubusiowi tylko polizać dałam- resztę sama spałaszowałam.
 
reklama
nic to, ja rano staję na wagę i biadolę, a dziś w dzień: mozarellka, lasagne w dużych ilościach, tosty i na dobitkę micha lodów. A rano znowu biadolę :)
 
Ania świetny podpis :)

u mnie bardzo dobrze, lodów i gofrów jadłam co nie miara, fryteczki i smażona rybka poszła w mleczko co widać po moim syneczku :) fałdki i puce ma zawodowe. a ja ważę 47 kg, jestem zdumiona :)
 
No dobra, pozazdrosilam Wam tych fugurek...biore sie za siebie solidne, skaldam publiczna przysiege: cwiczyc codziennie.
A ze nygus jestem okropny, to kupilam sobie steper, moze jakos na mnie podziala, jak bedzie mi sie co chwile rzucal w oczy.
Wczoraj cwiczylam, ufff, nozki mnie troszke bola.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry