reklama

Prezenty...

My tez dziekujemy. Ola ja przeczytała szybciej niz ja ja otworzyłam :-). kto tylko przychodzi łapie go za reke i biegnie do pokoju i pokazuje. Adam powiedział jej, ze to dla niej i koniec. Jak jej to jej.
 
reklama
A ta poczta mnie zaskakuje. :szok:Wysłałam wcześniej, bo bałam się, ze nie dojdą, a tu tak szybko. Dobrze, dobrze, niech karteczki poczekają na Jubilatów.:-)
 
Dziewczyny polecam teraz w kioskach jest zestaw płyt "Maądry maluch" jako dodatek do rodzice (tzn oddzielnie sprzedają same płyty) My to sukcesywnmie zbieraliśmy i mamy i Karol bardzo lubi i sporo się z tego nauczył :) bardzo ciekawe edukacyjne programiki...
 
Sandrusia też to ogląda i bardzo lubi ...... szkoda tyko że na płytce ABC nauka alfabetu angielskiego a nie polskiego bo u Sandry teraz literki na topie ...... a słyszałyście może o metodzie domana troszke tego próbujemy ....choć nie do przesady.... tak tylko dla zabawy i Sandra to lubi sama dopomina się czytania :tak:
 
Pati... metoda Domana to nauka czytania małych dzieci tak w skrócie napisze bo to temat rzeka i duzo możesz wyczytać w necie .....
więc polega na pokazywaniu dziecku słów na dośc dużej katrtce - kartoniku i napisanych dużą czcionką najlepiej na początek w kolorze czerwonym .. są to pojedyncze słowa na początek jego imie mama tata babcia dziadek misiu itp........ nie może byc ich za wiele a potem stopniowo zwiększa się ilośc słów w następnych etapach tworzy się podwójne wyrażenia i zmniejsza kartki i czcionkę i tak tdo momentu poznania słow a nawet zdań
Ja dość wcześnie zaczęłam jak Sandra nic jeszcze rozumnie nie mówiła i np jak pokazałam jej słówko pies to pokazywała naszego psa i mówiła haha jak ucho to pokazywała ucho ,z tym że nigdy nie stosowałam tego tak jak mówi doman codziennie... tylko co jakiś czas i to z dłuższymi przerwami ... no i nie robię tego zgodnie z metodą bo np do słów Sandra miała dołączone obrazki i na przemian pokazywałam jej i kartonik ze słowem i drugi kartonik ze słowem i obrazkiem i teraz już obrazki wyeliminowałyśmy
oj nie wiem trochę ci to zagmatwałam :-D:-D:-D ale myśle że jak poczytasz w necie to zrozumiesz moje wywody :-D
Sandra traktuje to naprawdę jako dobrą zabawę :tak:no i wydaje mi się że jakieś postepy już poczyniła :tak: A i jako ciekawostkę moge powiedzieć że zacząć naukę można już z dzieckiem pięciomiesięcznym :tak::szok:

Nauka.2p.pl - edukacja dzieci
 
Kakaw, to o czym piszesz jest zgodne z teorią wg której dzieci nie powinno się uczyć czytać słów a zasadzie kolejnych liter, ale właśnie pokazywać od razu całe słowa.
 
reklama
my też sie trochę bawiliśmy ale nie wg zaleceń - bo Karol sam wyrywa wyrazy i obraca je na wszystkie strony :) no i teraz robimy to bardzo rzadko...ale potrafi pare słów przeczytać- a w sumie raczej rozpoznać (tata, mama, oko, sowa...) wiec jakoś to działa :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry