Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Czytając twój post miałam wrażenie że czytam o sobie, miałam prawie identycznie tyle że ja drugie dzieciątko straciłam z 1,5roku temu i od tamtej pory nie mogę zaskoczyć. A staram się już ponad 3lata i też niby wszystko jest wporządku i nawet byłam stymulowana i nic z tego nie wyszłoCześć:-)
Jestem tu nowa:-) Mam nadzieję, że mi coś doradzicie, bo mi już ręce opadają...
Ale powiem Wam wszystko po kolei. Od prawie 3 lat staramy się z mężem o dziecko i nadal nic nam z tego nie wychodzi. Po około roku od początku starań zaszłam w ciążę, ale w 11 tygodniu poroniłam. Miałam robione łyżyczkowanie, bo już był dość poważny stan zapalny - badanie histopatologiczne nie ustaliło żadnej przyczyny, a mój lekarz stwierdził, że takie rzeczy się przy pierwszej ciąży zdarzają, że mam się nie przejmować i próbować dalej. Po 3 miesiącach znów zaczęliśmy starania i po jakimś kolejnym roku okres spóźniał mi się ze 4 dni, więc ja od razu z duszą na ramieniu do apteki po test i zobaczyłam dwie kreskiDługo się tym nie nacieszyłam, bo po kilku dniach zaczęłam krwawić i poroniłam samoistnie:-( Lekarz powiedział, że wszystko się samo ładnie oczyściło i mam nadal próbować. Od tego momentu minęło jakieś 7 miesięcy i nic. Kompletnie nic. Przebadałam się od stóp do głów - morfologia, homony, przeciwciała kardio, chlamydia, toxo, listerioza i inne. Mój mąż tez robił badania i wszystko jest z nami ok. Lekarze mówią (bo byłam u kilku), że jesteśmy zdrowi i mamy próbować, a my próbujemy, próbujemy i już po woli tracimy nadzieję. Ostatnio wykryto u mnie torbiel jajnika, ale podobno ma się sama wchłonąć i nie ma tu nic do rzeczy. Wydębiłam od lekarza skierowanie na badania genetyczne, bo wyczytałam, że tu może być jakiś problem, ale w naszych rodzinach nie było problemów z płodnością, więc nie liczę za bardzo, że coś te badania wyjaśnią. Już nie wiem co robić - czy szukać innego lekarza? Może Wy polecicie mi coś z własnego doświadczenia? A może znacie jakiegoś sprawdzonego lekarza lub klinikę we Wrocławiu? Pomóżcie! Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi
![]()
A ja mam pytanie co do tego wiesiołka to musi być olejek czy mogą być tabletki? I czy bierzę się go cały cykl czy tylko do owulacji?