reklama

Problemy z zajściem - MAR test i PCOS

Miałam robiona krzywą cukrową i nikt mi jednoznacznie nie powiedział że mam albo nie mam insulinoopornosci, jednak przepisali mi glukophage, brałam go nie cały rok aż do czasu gdy mój gin zapomniał mi go przypisać razem z innymi lekami, mi się skończył, on nie chciał wystawić przez tel e- recepty, poszłam do rodzinnego który absolutnie odmówił przypisania, szukałam nawet prywatnie i w internecie ale nie zdawałam sobie sprawy że będzie taki problem a ja potrzebowałam go na już i jeden lekarz zaproponował Berberyne bez recepty, podobnież to samo działanie
możesz sobie zrobić na czczo glukoze i insuline, z tego wylicza się wskaźnik HOMA i on pokazuje czy jest IO czy nie, możesz nawet sama wykonać takie badanie kosztuje grosze
 
reklama
Miałam robiona krzywą cukrową i nikt mi jednoznacznie nie powiedział że mam albo nie mam insulinoopornosci, jednak przepisali mi glukophage, brałam go nie cały rok aż do czasu gdy mój gin zapomniał mi go przypisać razem z innymi lekami, mi się skończył, on nie chciał wystawić przez tel e- recepty, poszłam do rodzinnego który absolutnie odmówił przypisania, szukałam nawet prywatnie i w internecie ale nie zdawałam sobie sprawy że będzie taki problem a ja potrzebowałam go na już i jeden lekarz zaproponował Berberyne bez recepty, podobnież to samo działanie
a z tamtych wyników zobacz jakie masz na czczo, w necie jest kalkulator i można wyliczyć homa
 
Cześć dziewczyny, szukam wsparcia, może ktoś miał podobną sytuację bądź słyszał o takiej.
No więc tak, ja mam stwierdzone PCOS (obraz USG i podwyższony androstendion)
Mąż z kolei ma super wyniki nasienia poza jednym - MAR test który wynosi 100% bez aglutynacji.
Na początku lekarz kazał się nie przejmować tym i zabraliśmy się za mnie. 6 miesięcy stymulacji Aromkiem+ Dupek.
Następnie przerwa, zaznaczę że ja owulację zawsze miałam (wiem bo to czuję i kilka razy byłam na monitoringu) i nigdy nie miałam rozchwianych cykli.
Po tej przerwie kauteryzacja jajników i już 4 miesiące po a tu nadal nic. Byłam na kontroli i akurat szykowała się owulacja więc mam potwierdzenie że u mnie tak jakby wszystko w porządku. Już nie wiem co mam myśleć. Skoro mam owulację to może jednak chodzi tu bardziej o męża?
Staramy się już 1.5 roku i nie mam pojęcia co to dalej będzie, czy jest jakaś szansa dla nas naturalnie.
Lekarz teraz proponuje badanie PCT (czyli co i jak się zachowuje po serduszku).
Może ktoś miał podobną sytuację i może mi coś powiedzieć? Byłbym bardzo wdzięczna bo stoimi w miejscu a ja z każdą @ rozpadam się na milion kawałków.
I jak? Udało się zajść pomimo tak wysokiego MARu u męża?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry