Ja mam podobna sytuacje jak Felicity. Przez 5 lat brałam tab. Zaraz po slubie je odstawilam, ale uwazalismy. Od maja 2011 staramy sie o baby i nic. Tez robie sobie testy owulacyjne, zeby dokladnie okreslic dni plodne. Bylam narazie u gina na badaniu ogolnym i niby jest wszystko ok. Boje sie, ze moze jest cos z mezem nie tak. Choruje na hpv. Ja jak narazie nie mam zadnych objawow. Narazie ustalilismy z mezem, ze jak do maja nam nic nie wyjdzie to pojdziemy sie zbadac. Co radzicie isc do gina czy do jakiejs kliniki leczenia bezplodnosci. Ktora polecacie?Jestem z trojmiasta.




Ostatnia edycja:
. Masakra jakaś. I tak już od lutego. Byłam u gina dał mi na wywołanie duphastone później znowu w marcu i do tej pory nie mam okresu. Testy oczywiście pokazują nieszczęsną jedną krechę. Jutro znowu będę musiała iść do gina. WTF?