Tycia
Mamy lutowe'07 Entuzjast(k)a
mówiłam że marna ze mnie kucharkaspaliłam małej obiadek
:-
-( gotowałam jej warzywną zupkę do tego osobno buraczki i potem miałam dodac mięsko ale mała mi tak marudziła i ją usypiałam i mimo przytrywki miałam lekko odkryte cała woda z dwóch garnków wyparowała :-( zrobił się smród garnki spalone i zawartość ich też
![]()
więc bez wyrzutów sumienia dziś gotowy obiadek![]()
szkoda że mam daleko Auchan bo bardzo tanie te słoiczki![]()
Gosia,ja wczoraj przypalilam garnek z zupka małego
.Pojechalam sobie szczesliwa na zakupy i na szczescie przypomnialo mi sie,ze zostawilam garnek na gazie
.W domu zapach dymu,nie do wywietrzenia
.Wieczorem postanowilam ugotowac druga i tez mi sie woda wygotowała,bo maly sie przyssal do cycocha.

