Ja się nauczyłam, żeby zawsze sprawdzać to, co przepiszą lekarze i jeśli coś się nie zgadza z tym, co uważam, to zmieniam lekarza.
Przykład: w ciąży lekarz przepisał mi dość mocny lek na infekcje intymną. Nie dość, że nie zrobił posiewu, to jak w domu sprawdziłam ulotkę, to się okazało,że to lek do połykania, a gościu kazał mi go aplikować " miejscowo" - wypisał mi zły rodzaj tabletek
Poszłam do innego lekarza, zrobił posiew j okazało się,że nie musE brać tak mocnego leku ( na recepcie było,że w ciazy tylko jeśli lepsza korzyść z brania, niż z niebrania), wystarczył inny, bezpieczny.
Ja się nauczyłam, żeby zawsze sprawdzać to, co przepiszą lekarze i jeśli coś się nie zgadza z tym, co uważam, to zmieniam lekarza.
Przykład: w ciąży lekarz przepisał mi dość mocny lek na infekcje intymną. Nie dość, że nie zrobił posiewu, to jak w domu sprawdziłam ulotkę, to się okazało,że to lek do połykania, a gościu kazał mi go aplikować " miejscowo" - wypisał mi zły rodzaj tabletek
Poszłam do innego lekarza, zrobił posiew j okazało się,że nie musE brać tak mocnego leku ( na recepcie było,że w ciazy tylko jeśli lepsza korzyść z brania, niż z niebrania), wystarczył inny, bezpieczny.
Ja nie zabieram z Siebie odpowiedzialności ,wiem że ja też jestem winna przed córeczką i z tym bólem będę żyła przez całe życie. Jest to moja winna że go wybrałam ,że nie zmieniłam ,że zaufała ,nie miała ja w tedy wiedzy takiej jak dziś na żal. Teraz nie mam wiary do lekarza z każdą nawet głupotą jadę zdawać córeczki badania prywatnie ,wychodzę od lekarza i idę do innego ,żeby potwierdzić i t.d.