reklama

Przeczytałam / obejrzałam POLECAM

"śniadanie do łózka "- według mnie "głęboka" komedia polska następna z tych "świetnych" chociaż widziałam gorsze.. w skali 0-10 max 3, wiec podzielam zdanie Rusi

a zapomniałam napisać o "czarnym czwartku"
wiecie co.. trudno coś tu sesnowanego napisać.. film ciężki, jest to relacja wydarzeń 1970 roku, głęboki PRL, ryczałam kilka razy....nie określę czy film dobry czy zły, to była poprostu rzeczywistośc tamtego okresu.. oglądałam z mamą która dodawała swoje spostrzeżenia z tamtego czasu, jak dla mnie koszmar. Boże jak Ci ludzie żyli... jak sobie pomyślę że teraz mogłoby tak być to aż mi się wszystko w brzuchu przekręca...i to zakłamanie, propaganda, coś strasznego...
uważam że warto obejrzeć ten film, czy w kinie czy w domu, nawet tylko po to aby spojrzeć oczami ludzi w tamtej "epoce".

a w tym tygodniu film "poznasz przystojnego bruneta"w. allena - chyba nie pójdę bo średnio mi pasuje .. zobaczę jeszcze
 
reklama
Pati, u mnie też jak chłopa nie ma, to dłużej porządek w domu :-D

Ja ostatnio sporo czytam, bo szlag mnie już trafiał w autobusach, tramwajach i na przystankach- teraz przynajmniej nie odczuwam tak bardzo tego straconego czasu. Przeczytałam: "Kroniki rodzinne" (Parsons), "Mężczyzna, kobieta i dziecko" (Segal), i oczywiście mojej ukochanej Chmielewskiej "Traktat o odchudzaniu", "Byczki w pomidorach", i teraz czytam "Dzikie białko"- wszystkie polecam :-) dwie pierwsze takie życiowo- obyczajowe, bardzo ciekawe i wciągające, no a Chmielewskiej kto czytał ten zna jej styl pisania, ja niezmiennie od lat ubóstwiam i zaśmiewam się nad nimi chwilami do łez, choć mój brat twierdzi, że to książki dla wariatów. Ale przecież każdemu wolno mieć prywatne zdanie :-D Kolejne książki Chmielewskiej idą pocztą, jedna czeka na półce, muszę jeszcze wyszperać na allegro inne książki autorów tych dwóch pierwszych książek.

ja też lubię Chmielewską, dzikie białko jest świetne :) niestety ostatnio cierpię na brak czasu na filmy i na książki ehhh... na kibelku tak jak większość tu obecnych spędzam pół minuty, autobusem rano jadę pół godz. i zazwyczaj stoję, a wracam pociągiem, bo mi zbrzydło stać w korkach przez 1,5godz, a tak 10 min i jestem na osiedlu :)
 
zaczelam czytac "Droga po dziecko" z tych rosmannowskich ksiazek...ale jakos ostatnio checi brak na czytanie i tak 17 stron dopiero przeczytalam...ale nawet zaczela mnie wciagac...tylko jak mam czytac to wole ostatnio na komorce grac :-D
 
hahaha

my bylismy z Dusia w kinie na "Gnomeo and Juliet" 3D...POLECAM!!! naprawde super bajka!!! Duska zachwycona!!!
i wczoraj tez ogladalismy film w TV "I Spit on Your Grave"...MOCNY.......
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry