reklama

Przedszkole - czas zacząć ;)

Pola u nas w chacie jeszcze, do jutra rano bierze antybiotyk.... brala 5 dni jeden, nieskuteczny, teraz drugi antyb na 7 dni jeszcze. wczoraj bylysmy na kontrolil, troche kaszel, ale to nie oskrzela juz, tylko sama nie wiem czemu.

Wyslalam Polę w poneidzialek do mojej mamy. To wielkie wydarzenie, bo do tej pory nie spala poza domem bez nas. Jest tam do jutra, w piatek ma przyjsc tesciowa. od poniedzialku do przedszkola.

Mam to szczescie, ze moja mama nie pracuje, ale jest dosc zajeta, wiec nei zawsze moge na nia liczyc.poza tym jak Pola ją i tatę zarazi czymkolwiek, oni potem antybiotyk mają przez 2 tygodnie, wiec niechętnie przeziębioną ją mają.

Lekarka poleca nam powtarzac szczepionkę Ribomunyl, i immunoglukan i tran na wzmocnienie.
 
reklama
Marta - my rok temu trafiliśmy na szpitalną na IP z uchem Frania bo w lipcu miał paskudne zapalenie przewodu słuchowego (jak się później okazało), i byliśmy z M w szoku, że taka osoba może pracować w szpitalu dziecięcym. Nie dość, że była wredna, niemiła to w ogóle nie wiedziała jak się zabrać za zbadanie ucha!! Wyzywała mnie i jego, że on ją chce kopnąć(Franek machał nóżkami na moich kolanach bo zwyczajnie go bolało) moim zdanie wcale nie zbadała zapisała antybiotyk i odesłała do domu.
Niestety nie pomógł antybiotyk i zmuszona byłam szukać prywatnie laryngologa i znalazłam w poznaniu był miły kompetentny i nam pomógł Dr Antyborzec już rodziców z dziećmi go poleciliśmy i są bardzo zadowoleni.
Teraz też się wybieramy na dniach bo Franek cały czas ma zawalone zatoki i mówi nosowo i wczoraj lekarka poleciła nam sprawdzić 3 migdał jeżeli będzie ok to znaczy, że alergia. Do przedszkola może chodzić.

Joaszka - ja wczoraj byłam na zebraniu i opłata za miesiąc 95zł tylko jedzenie bo u nas do przedszkoli weszła uchwała że gmina dopłaca, 50 zł wyprawka raz na rok, 20 zł ubezpieczenie/rok i 12zł /miesiąc składka na wycieczki i jakieś inne duperelki. Franek jest samodzielny jeśli chodzi o toaletę, jedzenie mam go nauczyć ubierać buty(on umie ale z tymi nowymi ma problem:)) A i z jedną dziewczynka jest problem, bije dzieci, gryzie a już wyjątkowo uwzięła się na Franka pani mnie poinformowała że już były rozmowy z rodzicami tej dziewczynki.

Nef - też mu podałam te tabletki śmierdzą faktycznie ile razy dajesz dziennie ja mu daje 2 ale wczoraj lekarka zapisała nam jakiś syrop na odporność dzisiaj wykupię receptę bo wczoraj nie zdążyłam
 
Marta to Pola zapalenie oskrzeli miała? I dwa antynbiotyki na to? A inhalacje jakieś brała?
Na odpornośc i infekcje wirusowe neosine 3 razy dziennie po 5 ml i ostatnio butle sambucolu, po paru dniach było już po sprawie, po.kolejnym tyg przytargala większy katar z kaszlem, osluchowo czysta więc chodzi do pkola. Teraz podaje tylko pneumolan rano i clemastinum i różne cuda do nosa.
Ewa my byłyśmy w czerwcu szukać 3 migdała i ani widu ani słychu choć powtarzające się infekcje by wskazywały, po pół roku dobrze jeszcze to skontrolować więc jak będzie zdrowa to ją umowie na kontrolę.
Nas pkole wyniosło 150 zł
 
Elmo - do nosa to też psikamy cudami bo ten katar z zatok raz spływa raz zablokowany - mucofluid i nasivin, a wczoraj dostał sól emską i mam ją z gentamycyną wymieszać.
 
Elmoo, Pola miala paskudny katar i zapalenie ucha. ale do tego kaszlala, wiec ja się obawialam zapalenia oskrzeli. Na szczescie okazalo się, ze takze osluchowo czysto. Co do pierwszego antybiotyku, to po 5 dniach stosowania nadal miala katar i straszny kaszel i ucho srednio ladne, dlatego lekarz zmienil antybiotyk.
Przy zapaleniu ucha do 10 dni się bierze, wiec dal nowy, ale lekarka zadecydowala, zeby do 7 dni ten nowy dawac.

Teraz juz nie kaszle, kataru nie ma, ucho nie wiadomo jakie, bo nie pokazala....

ewa81r, to moze sprobujemy z innym laryngologiem, ale to za jakis czas. Nawet swojej ulubionej pediatrze nie chciala pokazac uszu, tak ją ten poprzedni laryngolog wystraszyl i wytarmosil, debil. Najgorsze to, ze to w medicoverze, gdzie mamy abonament, wiec msuze w ramach medicovera sie umowic , bo nie chce placic znowu.... przez ten miesiac na leki dla Poli i nas to grubo ponad 500 poszlo... Tak więc NIE polecam dr Kędzi z medicovera dla dzieci.

Wasze oplaty za przedszkole naprawdę są niskie! my za wrzesien 300, w pazdzierniku bedzie ok 400, bo zaczna się wszystkie zajęcia dodatkowe.


POla wrocila dzisiaj juz od dziadkow, 4 dni posiedziala, wszyscy zadowoleni- dziadkowie, ze taka grzeczna, Pola, bo wyciagnela mnostwo prezencikow od dziadkow, my- bo odpoczelismy... Dobrze się to zlozylo, bo ja mialam mega syfny tydzien w pracy, zebranie dla rodzicow wczoraj i bylo mi bardzo na rękę, że na pracy moglam się skupic.

Planujemy częstsze wizyty wnusi u dziadkow;))))
 
ewa mucofluid jest super na zablokowane zatoki, tez stosuję u siebie.

Nam jeszcze lekarka poleca sinupret w kroplach (początkowo 2 razy dziennnie po 15 kropel, ok 4 dni, a potem tydzien raz dziennie po 20)


Inna sprawa jest, ze laryngologow kilku (!) nam mowilo, ze dzieci NIE MAJĄ zatok, dopiero kolo 4 rokus ię tworzą. wiec nie bardzo rozumiem, czemu mają te nochale zablokowane?
 
U nas Gosia po pierwszej chorobie chodziła przez tydzień od środy do środy, dziś ją zostawiłam w domu, bo w nocy męczył ją kaszel, a my mamy chrzciny w niedzielę i wystraszyłam się, żeby nam się nie rozłożyła. Ten kaszel to jak tylko napije się czegoś ciepłego, to przechodzi... dziwny ten kaszel, jest taki uporczywy, męczący i tylko w nocy. Poza tym żadnych objawów chorobowych.

W poniedziałek po weekendowej przerwie - mega histeria na wejściu, rzucanie się na podłogę, wierzganie, musiałam ją zanieść na rękach na salę i zostawiłam taką wrzeszczącą, bo w ogóle nie słuchała co mówię, nie reagowała. Potem przy odbiorze wylądowałam na dywaniku, bo Gosia szczypała i szarpała za włosy inne dzieci... mocno... (prawdopodobnie wynik tej poniedziałkowej nerwówki).
A do tego w tym samym dniu musiałam pojawić sie na budowie z małym, od razu dostała strzała od elektryka, że to nie miejsce dla dzieci i dalej mnie umoralnia.... normalnie poczułam się jak Matka Roku:-(

U nas przedszkole 241zł - publiczne.

Pochodziła w sumie z 1,5 tyg. a ja już widzę różnicę w zachowaniu, mam wrażenie, że więcej i ładniej mówi, coś tam ciągle podśpiewuje, podskakuje, pewnie jakieś zabawy z przedszkola.

Ewa tabl. czosnkowe daję jak mi sie przypomni, zazwyczaj 2 dziennie, czasami 3, ale to jak był katar.
 
Ostatnia edycja:
marta - rozumiem, że Pola chodzi do prywatnego przedszkola skoro są zajęcia dodatkowe? u nas zajęcia dodatkowe wiadomo zakazane więc wymyślili takie, że co dzień inna przedszkolanka prowadzi jakieś kółko od 13-14.30, kółko szachowe, plastyczne, teatralne, sportowe, przyrodnicze i starają się jakoś ominąć by był angielski bo żadna się tego nie podjęła. Ale zajęcia dodatkowe są dopiero w grupie 4, 5, 6 latków maluchy nie mają.
sinupret też dajemy ale w tabletkach 2 razy dziennie. Dziwne z tymi zatokami bo jak dostanie sinupret to po około godzinie takie smarki idą ciekawe gdzie się chowają bo na pewno nie w tym małym nosku.

Nef - ja też widzę różnicę w zachowaniu to że śpiewa i mówi wierszyki to ok ale on od dawna śpiewał i mówił jakieś przyśpiewki babciowe, ale ewidentnie nie potrafi sobie poradzić z emocjami a my nie wiemy jak mu pomóc... krzyczy na nas, wszystko robi na przekór, cały dzień tylko słyszę NIE!! NIE!! NIE!!, bez powodu jak mu się zrobi przykro to głośno płacze i wyzywa kogoś przez sen.

Dzisiaj obyło się bez płaczu rano.
 
Marta- ja też dostałam receptę ribomunyl, wykupiłam, raz podałam...poczytałam opinie, i zrezygnowałam...Po pierwsze to była jej pierwsza infekcja. więc na razie nie można mówić o obniżonej odporności (a na to ta szczepionka jest). Dwa, że kurde, na wszystko szczepić, ładować w dziecko bądź co bądź wirusy, bakterie i chemię...I najważniejsze- brak dostatecznych danych o skuteczności. Wile mam wręcz pisało o tym, że po podaniu szczepionki dzieci zaczęły chorować...W dodatku w kraju producenta (Francji) została wycofana.....Także my na razie postawimy na naturalne zdobywanie odporności - dużo ruchu, świeżego powietrza, nie przegrzewać, dużo warzyw i owoców.

U nas już ok, choć trochę pokasłuje, a od 2 dni ma jakąś chrypkę...I krzyczy, że pupa szczypie (po zrobieniu kupki)...Lekarka mówi, że najprawdopodobniej antybiotyk ją wyjałowił jednak, mimo podawania probiotyku...więc podajemy dalej Osłonik. Na szczęście to lubi.
w poniedziałek wysyłam do przedszkola. I kurde mam nadzieję, że pochodzi dłużej niż ostatnio...
Ciekawe jak będzie po 2 tyg. przerwy...
 
Ostatnia edycja:
reklama
My tez do przedszkola w pon, B ma zawiezc, bo ja na dosc wczesnie idę. tez się boję i histerii i jak dlugo będzie tam chodzic znowu.

Co do ribomunylu, my od kwietnia dajemy, bo zeszla wiosnę Pola miala 3 anginy pod rząd. Ja opinie b rozne czytalam, takze pozytywne, więc na to liczę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry