Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kurde, słabe to trochę. No niby okej, żeby się nie rozlało i nie było wypadku, ale jakoś tak kiepsko mi się to kojarzy...
Ja też się nie spotkałam, by dzieci miały przynosić ze sobą picie. W trakcie pobytu za dziecko odpowiada przedszkole. A co w przypadku, gdy picie się zepsuje, bo jakaś mama dała soczek, a nie wodę i trochę za długo na spacerze postało na słonku?? Kto będzie winny w przypadku gdyby doszło do zatrucia. No jakoś nie przemawia to za mną. Ale jakbyś mogła to daj znać jak się to w praktyce sprawdza.
Ja się obawiam że i tak ich nikt nie posłucha, że potrzebowali by wsparcia jeszcze innych grup zawodowych,zrozumienia wśród rodziców chociażby ...ale to temat rzeka.@Marynia88 Nie mam właśnie żadnego przeczucia - ale jeśli bym miała zgadywać, to nie odbędzie się to z dniem 1 września, ale koło połowy września. Ogólnie uważam, że jeśli nauczyciele chcą coś osiągnąć, to powinni to zrobić, bo inaczej nikt ich nie posłuchaSzkoda, że ze stratą dla dzieci. Ale uważam, że z jednej strony ich wynagrodzenie powinno motywować do pracy, a z drugiej strony jest tylu nauczycieli, którzy minęli się z powołaniem.
@Marynia88 Nie mam właśnie żadnego przeczucia - ale jeśli bym miała zgadywać, to nie odbędzie się to z dniem 1 września, ale koło połowy września. Ogólnie uważam, że jeśli nauczyciele chcą coś osiągnąć, to powinni to zrobić, bo inaczej nikt ich nie posłuchaSzkoda, że ze stratą dla dzieci. Ale uważam, że z jednej strony ich wynagrodzenie powinno motywować do pracy, a z drugiej strony jest tylu nauczycieli, którzy minęli się z powołaniem.
@Józia89. Jasne, że dać lepiej czystą wodę. Ale nie wszyscy rodzice są tego zdania. I co jeśli np. Twoje dziecko napije się z kubka kolegi, w którym coś już zakwitło i dostanie biegunki/wymiotów?
Jezu kochaniutki.
Wiele lat pracuje / pracowałam i nie spotkałam się z taką sytuacją.
Po za tym kochana nic to nie zmieni bo nawet jeśli dzieciqki będą mieć zapewnione herbatkę/ wodę to tak naprawdę ten soczek może rodzić włożyć do plecaka.
To u nas bardzo podobnieJa sobie tak gdybam. Moje dzieci nigdy nie potrzebowały plecaczka do przedszkola. Wszystko co potrzebowały, zapewniało przedszkole. Jedynie w szatni wisiał worek z ubraniami na zmianę.
Nie było nawet cukierków na urodziny - też m.in. ze względu na to, że ktoś mógłby dostać alergii czy też mogłoby dojść do zatrucia (np. w przypadku nieświeżych cukierków).
@Józia89. Może przesadzam - po prostu sobie gdybam ;-)