A czemu nie powiesz dziecku, że tobie też smutno. Przecież to normalne. Niech dziecko wie, że inni też czują takie emocje. Powiedz mu jak się wtedy czujesz, że ty też płaczesz, bo to pomaga, bo wtedy robi się łatwiej, bo jak dusimy to w sobie, to robimy się jakby ciężcy, że to zabiera nam energię, którą możemy przeznaczyć na inne aktywności. Powiedz mu jak sobie z tym radzisz. My ciągle to wałkujemy i ja i mąż. Na początku była agresja. A teraz mówi o tym, co się dzieje. Już nawet uczy siostrę co może zrobić.
Jak dziecko płacze to przytul. Powiedz wodze, że ci smutno. Pokazuj po plecach. Po chwili powiedz jestem. To, że płakał i zasnął, to nic złego. Nie ochroniarz go przed emocjami. Naucz go o nich mówić. Naucz go radzić sobie z nimi. To najlepsze, co możesz dla niego zrobić.
Jak tak czytam twoje wpisy, to intuicja podpowiada mi trochę, że u was w domu emocje i uczucia są trochę tematem tabu, bo to boli, bo rani, bo ciężko patrzyć, jak dziecko płacze. Oczywiście mogę się mylic. Emocje bywają trudne, ale one są, będą się pojawiać, nawet jeśli bywają trudne o niewygodne. Jednak wszystkie są ok, zwłaszcza jeśli umiemy dobrze sobie z nimi radzić.