reklama

przepisy dla karmiącej mamy

reklama
Ja jestem na Dukanie ale święta to święta:-pja jestem z tych co się ratują dr qetkerem:-p:-pale mama pewnie zrobi snikersa i sernik z brzoskwiniami, mniam:-D:-D
 
PLACEK Z BUDYNIEM

Ø 3 szklanki mąki
Ø ¾ szklanki cukru
Ø 2 jajka + 1 żółtko
Ø 1 margaryna
Ø 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Z tych składników zagnieść ciasto i podzielić na 2 części. Jedną częścią wyłożyć blaszkę. Na to pokroić 2 duże jabłka, a na nie wylać budyń np. śmietankowy, ugotowany z dwóch porcji i 1 l mleka. Na ten budyń rozłożyć drugą część ciasta w formie kruszonki (lub zetrzeć na grubej tarce).

Piec około 45 min.
 
gnieciuch nie gnieciuch,,ważne że dobry :)
dziękuję
ja też mój mazurek zrobię :) i znalazłam oczywiście nowy przepis w gazetce z Rossmana :) no i może za mamę sernik przekłądany zrobię bo ona coś jakaś leniwa i nie ma do tego głowy...
no i te wszystkie chrzany ma się rozumieć
 
Oj Post ja widzę że u Ciebie święta to tak pełną parą:tak:u nas zawsze skromnie bo potem i tak 50% ląduje w śmietniku:sorry2:jedno-dwa ciasta(mama), jajka faszerowane (to M robi) jedna sałatka (to ja) no i obiad na niedzielę i poniedziałek - taki zwyczajny śląski, zapomniamy obiad:tak::-)
 
No ja też teraz jestem na etapie zastanawiania się co zrobić na święta.
Jedni jest pewne- w końcu powalczę z murzinem naszym tradycyjnym rodzinnym daniem które zawsze pierwsze znika. Moja kochana mamusia oczywiście twierdzi, że nie uda mi się, więc ona nie będzie mi mówiła jak robić. No kurde do ciotki będe musiała zadzwonić, trochę pamiętam ale nie wszystko.
Zrobię mazurka lub babe- dla gości.
Żurek musi być i jajeczka wiosenne i chrzan na śniadanie. Resztę się zobaczy. Zresztą m też chce coś upichcić zobaczymy co się. wymyśli
 
Kasia oooo to twoje ciasto tez zrobię:tak: Wydaje się byc łatwe i szybkie i pyszne co najważniejsze:-p Kasia tylko dopisz jaka to ma byc blaszka i w jakiej temperaturze sie piecze.

Poza tym to chyba nic wiecej na święta nie robię.U nas w domu tradycyjnie je się grzankę ze święconki -pokrojona kiełbaska,szynka,boczek,ugotowane jaja,starty chrzan wszystko razem przesmażone i najlepiej swojskie.Do tego moja babcia robi taki barszcz,ale nie zupę tylko jako sos na zimno z buraków,chrzanu i smietany.I to praktycznie jemy raz w roku,ale za to przez całe święta aż się barszcz skończy.
U teściów to nawet nie wiem jaka jest tradycja wielkanocna,ale pewnie nic specjalnego.
 
reklama
U teściów to nawet nie wiem jaka jest tradycja wielkanocna,ale pewnie nic specjalnego.

Ale franca;-):-D:-D:-D
U nas obowiązkowo jajca, wiejska, chrzan. A poza tym "nic specjalnego":-p

Madzia, temperatura 160 stopni, blaszka standardowa, prostokątna.
Mama twierdzi, że nie może nie wyjść - prosty placuszek i naprawdę smaczny:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry