Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A zatem przepis na tort...tygryska należy sobie we własnym zakresie wymyśleć, zależnie od wyobraźni...choć po pobycie na wsi to wystarczy zdjęcia co poniektórych zwierzątek przejrzeć
Białka ubić, dodać cukier i nadal ubijać. Do żółtek dodać łyżkę oleju, wymieszać. Gdy piana będzie sztywna dodać żółtka z olejem i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać, na koniec dodać 2 łyżki wody. Ciasto wylać do wysmarowanej tłuszczem prostokątnej formy. Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 25 minut w temperaturze 170 °C.
Wychodzi zawsze, z tym że warto pilnować, żeby białka były rzeczywiście na sztywno ubite, bo jak są lekko płynne, to ciasto mniej rośnie.
Z powyższej porcji mnie wyrasta mniejsza tortownica na taką wysokość, że ciasto można dwa razy przekroić.
A kremy, to eksperymentowałam z takimi:
Krem z czekoladą 1. Białą czekoladę połamać i rozpuścić w śmietanie kremówce - ok. 200 g. na małym ogniu.
2. Wystudzić mocno.
3. Bardzo schłodzoną ubić dosypując śmietan-fix (niekoniecznie, zależy od tego, kiedy tort będzie konsumowany).
4. Rozetrzeć kostkę masła Extra (żadne tam mixy).
5. Do roztartego dodawać po łyżce zimny budyń (ja robię budyń sama- 1/2 l. mleka, 2łyżki mąki pszennej i 2 łyżki mąki ziemniaczanej, cukier do smaku i cukier waniliowy; ale równie dobrze może być z torebki).
6. Dodawać po łyżce ubitą śmietanę z czekoladą.
6. Przed dekoracją dobrze jest jeszcze potrzymać trochę masę w lodówce.
To jest ten z tortu z tygryskiem, ale mi za chiny się zsiąść nie chciał i musiałam ratować żelatyną; myślę, że dlatego, że słabo mi się śmietana ubiła. no i jest lekka ekwilibrystyka z tym jak wystudzić czekoladę nie dopuszczając jednocześnie do jej zastygnięcia. Po szkodzie doszłam do wniosku, że pomogłoby dodanie do niej kilku łyżek masła przy rozpuszczaniu.
2. serowy 5 łyżeczek żelatyny
500 g tłustego białego sera kilkakrotnie przepuszczonego przez maszynkę
1 żółtko
125 cukru
sok z 1 cytryny
1/2 l bitej śmietany
Żelatynę namoczyć w ciepłej wodzie i dolać do twarogu zmieszanego z żółtkiem cukrem i 1/3 bitej śmietany (reszta śmietany pozostaje do dekoracji). Smak można modyfikować, podobnie jak kolor, dobrze pasuje do świeżych owoców.
Tygrysek:
Barwimy masę marcepanową, swoje dłonie i pół kuchni na wybrany kolor....jeśli chcemy pomarańczowy, to wcześniej mieszamy barwnik żółty i czerwony a nie dopiero na masie Następnie koncentrujemy całą uwagę wałkując z masy elementy tygryska...uwaga jest konieczna, bo jak człowiek się zdekoncentruje, to ani się obejrzy a mu wyjdzie...no to co mnie wyszło
he he
to będę testować...zwłaszcza tego tygryska......a może zrobilabym osiołka....też fajny był.....kłapouszek
widziałam barwniki na allegro
a powiedz lepsze w proszku żelu czy płynie??
bo myślę że w proszku ale Ty robiłaś to wiesz
Madzia...no własnie dlatego wybrałam kłapouszka bo D. uwiecznił pierwowzór ale nie moge się za bardzo sugerować bo to wkońcu torcik dla dziecka rocznego będzie
No w sumie mając w oczach spojrzenie Cinka nurkujące w dekolt cioć, to ja myslę, że taki osiołek mógłby go ucieszyć i utwierdzić w przekonaniu, że wybiera słuszną ścieżkę kariery) Post, ja mam barwniki w płynie i o tyle wydają mi się łatwiejsze w użyciu, że po dodaniu do masy barwionej bardziej równomiernie koloryzują./\
a robiłas z proszkowych???
chyba zamówię taki i taki i spróbuję zrobić jakiś torcik teścik...z kłapouszkiem
a idąc tropem cinka to raczej powinnam coś z gór dolin zrobić na torcie żeby było w temacie dekoltu