reklama

Przerażona....

Witam
Jestem mamą 7letniego synka...a teraz zaszłam w drugą ciążę....jestem przerażona....mam wysokie TSH.(wycięta cała tarczyca)..cukier..mam 30lat...jest to sam początek ciąży 5tydzin a ja jestem tak przerażona....cala ciąża...o niczym innym nie myślę...przy pierwszej ciąży było zupełnie inaczej a teraz strasznie się boje czy będzie zdrowe czy dam radę...znów przez to przechodzić...rodzina mnie pociesza ale i tak strasznie się boje....odczuwam tak wewnętrzny strach że nie daje sobie już rady...a samopoczucie jak na tym etapie fatalne....:-( w sumie nie wiem po co pisze...może oczekuje że jakaś mama była w podobnej sytuacji...
 
reklama
Nie panikuj ja 2 dziecko po 8 latach miałam tsh unormowac u endo obędzie ok nie stresuje się na zapas od razu do specjalisty po leki ja miałam w 2 ciąży Hashimoto teraz jestem w 3 ciąży (Hashimoto rowniez )po 7 latach a 15 od pierwszej i też już nie te lata( 35)i jedyne co możemy to badania dbać o siebie i maluszka trzymam kciuki będzie dobrze tylko szybko do specjalisty !!!nie czekaj na cud bo wynik sam się nie unormuje
 
Dziękuję za odrobinę pociechy:-)
Absolutnie nie czekam ....już byłam i ginekologa i mi podwyższył dawkę a wczoraj u endokrynologa i powiedział że zobaczymy za pare tygodni czy dawka jest wystarczająca....
8maja mam kolejną wizytę u ginekologa...wtedy zobaczę czy maleństwo się rozwija wporzadku....może wtedy stres trochę odpuści....bo jak narazie.....jest źle...w sensie źle ze mną psychicznie
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odrobinę pociechy:-)
Absolutnie nie czekam ....już byłam i ginekologa i mi podwyższył dawkę a wczoraj u endokrynologa i powiedział że zobaczymy za pare tygodni czy dawka jest wystarczająca....
8maja mam kolejną wizytę u ginekologa...wtedy zobaczę czy maleństwo się rozwija wporzadku....może wtedy stres trochę odpuści....bo jak narazie.....jest źle...w sensie źle ze mną psychicznie
No i super i naprawdę się nie zadreczaj będzie dobrze musisz w to po prostu wierzyc
 
Serdecznie...dziękuję....
Staram się nie zadręczać....ale łatwo powiedzieć ale już ciężko zrobić:-(
Może to też przez lekarza bo bardzo mnie nastraszył...wiem że musiał to powiedzieć w razie wu...ale mnie przeraził...i dał mi tabletki na podtrzymanie ciąży....jak zobaczył wynik TSH (5.9)
 
Nie martw się! Teraz niewiele jest kobiet, które mają tsh w normie... A rodzą zdrowe dzieci i wszystko jest ok. Wiek też masz dobry. Oczywiście, że dasz ze wszystkim radę.I nie jesteś sama, wszystkie kobiety się czegoś boją w ciąży :D Ja marzę żeby skończył się pierwszy trymestr i żeby to największe zagrożenie minęło... No i boję się kolejnego, bardziej szczegółowego usg. ;) Już nie wspomnę... że nie wiem jak będzie po porodzie, bo to moje pierwsze dziecko. Ty już masz wprawę :D Mam nadzieję, że możesz liczyć na wsparcie tatusia :)
 
Hehe :-) dziękuję:-D
Mam wprawę wieki temu hehe...wtedy byłam młodsza i nawet nie dopuszczalam do siebie myśli że coś może pójść nie tak...a teraz? Ledwo się dowiedziałam i już się boje...do przyszłego taty narazie nie dociera heh...no ten pierwszy trymestr będzie najgorszy:-(
Ale skoro piszesz że ja dam radę to ty napewno też :-D
Dzięki dziewczyny:-)
 
Jeśli Cię to pocieszy to ja też zdecydowałam się na ciążę po 7 latach i na początku wyszło mi wysokie TSH. Nigdy nie miałam problemów ze zdrowiem, więc też byłam zdenerwowana i miałam głupie myśli łącznie z tym po co mi to wszystko było, trzeba było zostać przy jednym bo za stara już jestem na takie stresy. Ale biorę Letrox, wszystko się unormowało, ciąża póki co książkowa, właśnie kończę 27tc. Będzie dobrze :)
 
reklama
Właśnie też mam takie myśli że mogłam przy jednym zostać....
Ale rok po operacji(wycięcie całej tarczycy) jak już miałam unormowane TSH i pytałam Endo czy mogę się starać o dziecko powiedział że oczywiście...a tu nagle w parę tygodni tak wzrosło...i najbardziej zaniepokoil mnie ginekolog....a zwłaszcza tabletki na podtrzymanie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry