aaale tu cichutko...
Ja na bezpiecznego malucha nie dotarłam.. tak się okropnie czułam, że od razu p pracy wróciłam do domku- kąpiel i pod kołderkę ... Ostatnio na nic nie mam siły, no przepraszam .. w sobotę miałam przypływ energii- wzięłam się wiec a sprzątanie- wszystko szlo, zasłony, firanki, pościel, pranie , no wszystko... a wieczorem myślałam ze umrę - tak mnie brzuch bolał i w zasadzie wszystko inne też ...