reklama

Przyszły tata

Maciek świetnie sobie radzi z kąpielami i dokarmianiem syneczka oraz uspokajaniem go :tak: Jest również nieoceniony w nocy, kiedy to syneczek budzi się i trzeba go przebrać i nakarmić - dumny tatko wstaje przebiera Witusia, a mamunia w międzyczasie masuje piersi, żeby lepiej synkowi leciał pokarm ;-):-D:laugh2: Dzisiaj zostali sam na sam na dwie godziny, bo ja w międzyczasie miałam kontrolę u okulisty. Obaj spisali się świetnie :-D:laugh2: Jestem dumna z nich obu - tatusia i Witusia :tak::-D:laugh2:
 
reklama
A moj mezulo narazie robi wszytsko zeby mi pomoc ale sam jeszcze boi sie przewinac mala czy wykapac, za to zawsze moge liczyc na niego jesli chodzi o uspakajanie, bo to mu wychodzi o niebo lepiej niz mnie. Oliwka jest wrecz zachwycona lezac w ramionach u tatusia...
 
Marcin potrafi przewinac Zuzkę, ubrac, uspać..
dziś czeka nas pierwsza kąpielwanienkowa z krysztalkami nadmanganianu potasu (mam nadzieję, ze pomoze na te krostki). Wierzę, ze tata da sobie radę i z kąpiela.

Poza tym ja sie na niego obrazilam, bo zlapalam go z fajką! A obiecal mi, że jak sie Zuzka urodzi to zupelnie przestanie palić:wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:

NIE GADAM Z NIM!!!!

Zuzka ma dzisiaj pierwszych gości... muszę ją jakoś odświętnie ubrać :tak: tylko Qrde... śpi... modelka :-)
 
Abeja z kąd ja to znam:confused: mój mąż miał żucić palenie 2.01.2007r :tak: i jakoś mu niewyszło:no: Ile ja przez to nerwów trace to ci mówie:wściekła/y:

ŚMIERDZIUCHY KOPCUCHY JEDNE :wściekła/y: :wściekła/y:
 
Abeja trafiłam przypadkiem na twój post z listopada, w którym piszesz, że jak Zuza będzie puszczać bąki z taką częstotliwością co tata to nie będzie mieć problemów z kolką. Sprawdza się :dry: :confused: ;-)
Mój Jarek też tak niepali palą :eek:
 
MOJE KOCHANIE TEZ MI POMAGA:-) JAK JESZCZE NIE BYLO MOJEJ BABCI TO NAWET SOBIE ZALATWIL DZIEN WOLNEGO I ZAJMOWAL SIE MALYM A JA MOGLAM ODPOCZAC I SPALAM CALY DZIEN:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry