reklama

Przytulanki naszych dzieci

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez nikita33, 9 Listopad 2005.

  1. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Ciekawa jestem, czy Wasze dzieci mają ulubione przytulanki i co to jest. Filip jeszcze do niedawna nic takiego nie miał - za przytulankę służył mu maminy cyc. Po odstawieniu mały w końcu wybrał sobie przytulankę - teletubisia. Cały dzień targa go wszędzie ze sobą, całuje, lula, a potem oczywiście z nim zasypia. Oprócz tego do łóżeczka bierze wieczorem też misia. Mam nadzieję, że nic więcej sobie nie przysposobi, bo w końcu się sam w tym łóżeczku nie zmieści (miś i teletubiś są dosyć spore). Poza tym wcześniej zdarzało mu się zasypiać z różnymi dziwnymi rzeczami - szczoteczką do zębów, plastikową butelką z ciekłą parafiną, gazetą, książeczką, zegarkiem, skarpetką...
    Ciekawe, do czego przytulają się Wasze dzieci.
    Stwierdzam też z całą stanowczością, że instytucja przytulanki jest bardzo pomocna, bo odkąd Filip wreszcie ją(je) sobie znalazł, zaczął przesypiać całe noce.
    Aha, jeszcze jedno - jak rozwiązujecie sprawę pranie przytulanek - bo ja mam problem. Teletubiś przeciągnięty na spacerku po błotku domaga się prania, ale dziecko nie może się ani na chwilę z nim rozstać. Co robić?

    pozdrawiam
    nikita
    nikita
     
  2. Agnexx

    Agnexx Gość

    Patryk od zawsze miał jedną maskotkę - pokemona Pikachu. Dzisiaj już jej nie potrzebuje... :D
    Sebastian uwielbia teletubisia - Dipsy. To jest duży plecak, który dostał Patryk, gdy miał 3 lata. Dipsy to kumpel do zabawy i do spania. Ale o dziwo właśnie wczoraj upatrzył sobie futrzanego królika. ::) Zobaczymy, co będzie dalej ???
     
  3. reklama
  4. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    He, he, moja też ma tubisia Dipsy :) a ostatnio dołączył drugi tubiś. Nie rozstaje się z nimi na moment. Dodatkowo w swoim łóżku ma dwie lalki i szmaciankę-przytulankę. Czasem jeszcze coś tam znajduję w pościeli ale wywalam. A tego co wymieniłam niestety nie można wyrzucić z łóżka. Kończy się wielką histerią. :)
     
  5. monika1313m

    monika1313m Fanka BB :)

    moj cały czas od urodzenia ma pieluszkę i do dnia dzisiejszego musi mieć nią w zasiegu reki a tak to ma jeszcze jednego misia baaardzo mięciutkiego z 100 zabawek tego jednego sobie wybrał jak mu zrobię fotke to wam pokaze
     
  6. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    he he, Gabiśka dzisiaj próbowała zasnąć z klawiaturą od komputera i pianinkiem. Łącznie z wyżej wymienionym zestawem...
     
  7. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    No tak, wychodzi na to, że tubisie górą, u nas Laala jest na topie, na wszelki wypadek nie dokupuję więcej tych stworzeń. Spanie z pieluszką to ideał - nie zajmuje wiele miejsca i łatwo się do niej przytulić, ale nie każdy ma takie szczęście... klawiatura i pianinko to niezły zestaw :D, plus jeszcze tubisie i lale - Słowiczku, twoja córcia musi mieś spore to łóżeczeko ;)

    pozdrawiam
    nikita
     
  8. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    A moja Zuzia nie wybrała sobie żadnej przytulanki.Ona nie zabiera ani nie chce niczego do spania (jakiś czas temu jej proponowałam jakiegoś misia).Ja jestem jej przytulanką chyba, bo juz zgaszę światło i mamy iść spać to ona bardzo mocno przytula swoją twarz do mojej,że mam to miejsce spocone, albo kładzie się,,na łyżeczkę".
    A co teletubisiow,oglądamy je rano - niestety :mad: i Zuzi przypadly do gustu - niestety :mad:, i na 2 urodziny dostała od chrzesnego kurtkę z wyhaftowanym teletubisiem na brzuchu, a jak się załozy kaptur to idzie obok mnie zielony DIpsy.Na kapturze są te uszy i ogon, który sterczy tej postaci na głowie.I Zuzia nie chce zakładac innej kurtki, tylko z tubisiem, jak sama mówi :)
     
  9. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Hihi, a gdzie się kupuje takie kurtki...
    pozdrawiam
    nikita
     
  10. reklama
  11. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    nie wiem, mogę sie zapytać....
    ale mysle,że w Poznaniu
     
  12. shibaa

    shibaa Zaciekawiona BB

    U nas przytulanką jest osiołek "kubusiopuchatkowy" Kłapouchy.

    A kwestia prania - no chyba warto mieć po prostu dwa identyczne egzemplarze takiego przyjaciela - ten drugi jako rezerwowy, schowany ... pranie mały kłopot, ale co jakby się zgubił :)
    Czytałam (chyba u zaklinaczki) że należy takie przytulanki sysytematycznie prać żeby dziecko nie uzależniało się od jej zapachu .... ;)
     

Poleć forum