reklama

Pupile wrześnióweczek :)

A my mielismy w domku 2 swietne chodowane szczurki i jedeb z nich wczoraj niespodziewanie od nas odszedl :( tak bardzo sie przywiazuje do zwierzatek, ze ledwo sobie poradzilam.. Nawet moj Maz widzialam byl taki niewyrazny.. No i szkoda tego drugiego bo to jego brat, od urodzenia razem.. Boje sie ze z zrozpaczy i on nas opusci.. Pomyslalam jednak ze nie moge denerwowac dzidzi i nie moge sie denerwowac i staram sie trzymac.. Ah kruche to zwierzatkowe zycie..
 
reklama
A to nasza nowa koleżanka :) póki co sika gdzie popadnie i gryzie wszystko, ale przynajmniej cierpliwość testuje :p ImageUploadedByForum BabyBoom1399893197.874196.jpg
 

Załączniki

  • ImageUploadedByForum BabyBoom1399893197.874196.jpg
    ImageUploadedByForum BabyBoom1399893197.874196.jpg
    30,6 KB · Wyświetleń: 216
człowiek przyzwyczaja się do każdego stworzonka - ja niedawno ryczałam z córcią za chomikiem ( zdechł po dwóch dniach od zakupu), a nowego uwielbiamy, zupełnie jakby był psiakiem, a przecież gryzonia nie przytulisz ;)
 
Nasz sznup po odejściu corsiaczki nie mógł sie pozbierać, patrzeć nie mogłam jak sie snuje smętnie po domu....wiec powiększyliśmy rodzinę i kupiliśmy mu siostrzyczkę, suczka boerboel o wdzięcznym imieniu... Gnida:laugh2:

GP1A7587.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry