niom... wczesniej dzidzia szalala... ostatnio nawet slodycze nie pomagaja ;-(
Juz za pare godzin dowiem sie, co i jak.... trzymajcie kciuki, bo mnie juz glupoty po glowie chodza....
a co do tycia w ciazy i cesarki... brak mi slow....
Moja kolezanka miala cesarke tylko dlatego, ze sie bala porodu.... jakos nie wyobrazam sobie takiego rozwiazania...
Rozumiem, gdy jest to potrzebne ze wzgledu na stan zdrowia matki lub dziecka, ale inaczej... gdyby natura chciala, zebysmy tak rodzily, to dala by nam na dole brzuszkow zasuwaczki :-)
Jedyne ograniczenia w jedzonku podczas ciazy jakie dopuszczam to unikanie produktow niewskazanych (albo minimalne spozycie tych niekoniecznie dobrych dla dzidzi lub mamusi).... czy w wypadku, gdy duze przybranie na wadze jest niewskazane (cukrzyca, zatrucie ciazowe, duza nadwaga przed, ciezkie schorzenia kregoslupa etc.)