Witam wszystkich.
Dawno nie pisaliśmy na forum ,a pojawiło się tu sporo nowych osób.
Nasz Pawełek niedługo kończy swój pierwszy roczek.
Czas więc na podsumowanie i małą retrospekcje.
Jak dotychczas wszystko układa sie w jak najlepszym porządku.
Co prawda Pawcio jeszcze nie umie chodzić , nie umie nawet siadać sam.Nie wypowiada żadnych słow ,rośnie mu jeden ząbek no i waży troszke ponad 7 kg.mierząć 70cm i zjada ok 120-150 ml.kaszki.
W całym swoim 365 dniowym życiu 104 dni spędził w szpitalach, z czego 68 dni na Intensywnej Terapii, ale zaczynał od 3 pkt. w skali Apgar, 860 gram z 25 tyg.ciąży
Przeżył dwie operacje w tym jedną bardzo powazną na oczkach /Z tąd ten watek "Retinopatia" , bylismy bardzo przerażeni tym faktem/.
Jednak wybrnęlismy z tego wszystkiego obronną ręką.
Teraz jest "żywym sreberkiem" nie usiedzi w jednym miejscu,wszystko go interesuje, pełza po całym mieszkaniu.a jego ulubione miejsca to te najbardziej zakazane

. Uwielbia stać przy meblach i wszelkich przedmiotach przy których może wstać.Jest bardzo pogodnym dzieckiem,choc miewa czasem swoje humorki, ale częściej sie usmiecha niz płacze . Raczej nie boi sie obcych ludzi,choć ma swoje antypatie.
Nadal rehabilitujemy go metoda Vojty no i oczywiście kontrole lekarskie sa na bierząco , teraz na zakończenie roczku będziemy miec serie kontroli u okulisty,na słuch,u neurologa i neonatologa itd,itd.
Jestesmy z Pawełka bardzo dumni i bardzo,bardzo szczęśliwi że jest razem z nami ,choc na samym początku nie wyglądało to za różowo

Chłopcy ponoc sa słabsi przy porodzie i mają mniejsze szanse, ale nasz przykład może być pociechą dla wszystkich rodziców których dzieciątka leżą jeszcze w inkubatorkach.
Pozdrawiamy wszystkich i życzymy powodzenia miluśińskim i samych usmiechów na ich twarzyczkach.
I jeszcze kilka zdjęć